Strona:PL Gallus Anonymus - Kronika Marcina Galla.pdf/213

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


22)  Złota brama kijowska i szczerbiec Bolesława.

Karamzyn, jako rzecz zmyśloną, cięcie mieczem w tak zwaną złotą bramę, przy opisie zajęcia Kijowa przez Bolesława, w tekście przemilcza, w przypisie zaś 15-tym pod koniec tomu, takiemi słowy o przechwałce téj niby, a śmiesznym wynalazku przez historyków polskich się odzywa. „Powiadają oni, że Bolesław wjedżając do Kijowa, mieczem swoim „na znak zwycięstwa“ uderzył w złotą bramę tego miasta; że ten cudowny miecz dany był Bolesławowi od aniołów (przytyk do Bogufała i Kadłubka); że ten cudowny miecz od szczerby, zrobionéj na jego ostrzu od uderzenia w bramo kijowską, nazwany szczerbcem, późniéj dochowywał się w arsenale (w skarbcu) krakowskim, i królowie polscy zawsze go używali wychodząc na wojnę. „Wyborne bajki! niżéj o innych wspomniemy.“ Wyborne także to wykrzyknienie historyka, jakoby prostém zaprzeczeniem, bez czegoś dowodniejszego na zbicie tradycyi wiekującej i faktów nawet, nie tylko z téj epoki znajomych, zdolny był siebie i kogoś mniej niedowierzającego uspokajać. Na to skromnie odpowié kiedyś po latach, pióro, świadomsze wielu innych w świecie historycznym, tego rodzaju rycerskich oznak zapanowania: „każda z przypowiastek takich, jak u Galla (Szajnocha[1]) zwie je niekiedy przez osobliwość swojéj lingwistyki „facayami“), zawiéra pewien szczegół prawdziwy. Lecz prawda ta miała wcale inne znaczenie w rzezywistości niż w ustach kronikarza. I tak np. owo uderzenie orężem w złotą bramę kijowską, które kronikarz, osobliwie przy wjeździe Bolesława Chrobrego, przedstawia jako koncept rubaszny, nawet swawolny, było właściwie znakiem uroczystego wzięcia w posiadłość. Nic wiedziała o tém większa część towarzyszących Bolesławowi rycerzów, nie wiedział opowiadający to kronikarz, lecz każdy znawca ówczesnéj symboliki prawa, mógłbym nam wytłómaczyć, że biorąc w posiadanie jakiś kraj albo gród nowy, należało dotknąć się orężem albo kopią, granicznych słupów kraju lab bramy miasta.“ Po przykłady tego, fakta albo dowody, odsyłamy czytelnika naprzód do wymienionej pracy, obfitego w nie autora. Nadmieniamy wszakże, co do wyłączeń przezeń czynionych, pod względem obeznania z symboliką: nie powinien był zapominać o samymże Bolesławie: czy z zaprawy lat młodzieńczych lub obycia się z rycerstwem i jego właściwościami, dawał należytą rękojmię, iż co czynił, czynił ze świadomością rycerską?

  1. Zob. w jego Nowych szkicach historycznych. Lwów. 1857. T. 2 od str. 247.