Strona:PL Gallus Anonymus - Kronika Marcina Galla.pdf/111

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


szydersko jak gnuśnikowi przymawiano; gdy Bolesława, co po nim z małemi siłami na plac boju wstąpił, a przecież zuchwale aż do bram zamku się przedarł, nadano chlubnym przydomkiem syna wilczego. „Zbigniew powinien“ mówiono „po kruchtach kościelnych réj wodzić stosowny; a tego niedorostka miejsce na czele hufców rycerskich.“ W takimto sposobie, zaszczyt cały i chwała zostały przy młodziutkim wojaku, o małych siłach pod rozkazami; starszemu na nic się nieprzydały siły mnogie i ów zapęd junacki, z jakim rwał się naprzód. Wyniknął ztad skutek, iż poganie widząc na jak oczywistą zgubę dla nichby się zaniosło, gdyby ów młodzieniec małych sił potrzebujący, raz jeszcze powrócił a większe siły przywiódł, zamek przez się wzniesiony sami zburzyli, po zmarnowanym zaś wysiłku, w głębię puszcz swych odciągnęli.






18.  O pasowaniu Bolesława na rycerza przez ojca, po odniesioném zwycięstwie nad Pomorzanami.

Przekonywając się tedy Władysław, iż syn rozkwitał jednocześnie w lata i rozgłos ze spraw walecznych, a wszyscy mędrcy państwa w nim sobie wielce lubowali, postanowił przepasać go mieczem w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszéj Panny, i obrządek ten uświetnić obchodem wspaniałym wśród grodu Płockiego[1]. Już bowiem coraz bardziej kruszały siły żywotne podeszłego starca, a właśnie następcę chwalebnego po sobie w tym synu upatrywał. Wszakże w chwili czynionych skrzętnie przygotowań i dziejącego się licznego na uroczystość zjazdu, wieść gruchnęła, iż Pomorzanie na Santok znowuż napadli; a taka trwoga z tego powodu rozbiegła się w okół, iż żaden z wojewodów nie śmiał im czoła postawić. Bez względu więc na zakaz ojca i pomimo odradzania wielu obecnych, chłopię Marsa przez gwałt się wy-

  1. 18)  Pasowanie Krzywoustego na rycerza przez ojca, w Płocku.

    Przypis pod tekstem, w którym stara się Bielowski usunąć przypuszczenie Naruszewicza, że Bolesław pasowany był na rycerza dwukrotnie (raz przez ojca d. 15 sierpnia niewiadomego roku — a domyśla się iż między 1093—1099 r., drugi raz przez wuja Wratysława czeskiego w mieście Satec), nie powinienby walczyć z ważną okolicznością w tekście. Przedłużenie wszakże daty do lat sześciu, już by czyniło z niedorostka dziécęcego, wyrostka i prawie dojrzałego młodzieńca, a to samo miałoby miejsce i z jego rówiennikami razem pasowanymi. Szczegóły wreszcie przytaczane z kronik przez Bielowskiego, warte są zachowania w pamięci.