Strona:PL Gabriela Zapolska - Z pamiętnika siostry zakonnicy.djvu/31

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


mnie te słowa bez związku, te piosenki, które nucić musiałam, te błędne spojrzenia, któremi oszukiwałam was poczciwe i zacne istoty. Chwilami zdawało mi się, iże naprawdę znów stracam rozum, że dusza wraca znów w tę ciemną, pustą krainę, gdzie błądziła wśród chaosu i strasznego odmętu. — Natomiast dostawałam w nagrodę kilka pieszczot lub słów, niby gorących, na które wyczekiwałam dniami całemi, o których marzyłam w gorączkowych snach moich..... Dziś już niemam nawet tej pociechy — widzę i czuję to, że ten człowiek stroni i ucieka odemnie, miłość a raczej przelotna fantazja minęła bezpowrotnie, został natomiast straszny szkielet rzeczywistości! Och! siostro! siostro! Jakżem ja nieszczęśliwa!
Szum gałązek, poruszanych przewiewem wiatru, był całą odpowiedzią na smutną skargę dziewczyny.
Przez moją głowę przesunął się cały rój myśli.
A więc to jest ta miłość, dla której kobiety łamią sobie życie i szczęście swego istnienia!
Cierpienie, ból, smutek i łez gorących tyle!... Dzięki ci Boże, żeś mnie ustrzegł od takiej miłości.

∗                    ∗