Przejdź do zawartości

Strona:PL G de Maupassant Ojcobójca.djvu/69

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.



Umarł jako prezes trybunału, urzędnik nieposzlakowany, którego nieskazitelne życie stawiano za przykład wszystkim sądownikom. Adwokaci, mecenasi, jak również młodzi prawnicy chylili nisko głowy na znak głębokiego szacunku przed tym bladym i szczupłym mężczyzną o błyszczących i przenikliwych oczach.
Strawił życie na ściganiu występku i zbrodni, a na otaczaniu opieką słabych i pokrzywdzonych. Oszuści i mordercy nie mieli groźniejszego nadeń prześladowcy, gdyż zdawało się, że czyta najtajniejsze myśli w głębi ich duszy i jednym rzutem oka odkrywa najskrytsze zamiary.
Umarł więc w osiemdziesiątym drugim roku życia, otoczony czcią i żałowany przez całe miasto, Żołnierze w czerwonych spodniach odprowadzili jego zwłoki do grobu, a cały szereg mężów w białych krawatach wylewał nad trumną potoki słów rozpaczliwych i łez gorących, które robiły nawet wrażenie prawdy.
Tymczasem w biurku, w którem nieboszczyk przechowywał akty wielkich zbrodniarzy, przerażony natarjusz znalazł szczególny papier, zatytułowany: