Przejdź do zawartości

Strona:PL G de Maupassant Ojcobójca.djvu/17

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

mi nie otworżysz w tej chwili, każę cię wpakować do więzienia za zbrodnię gwałtu.
Zachowałem zupełną równowagę, otworzyłem drzwi, a oni zniknęli w ciemności. Wtedy doznałem uczucia, jakbym nagle został sierotą opuszczonym, strąconym w przepaść. Ogarnął mię straszny smutek, połączony ze złością, nienawiścią, zniechęceniem; cała moja istota buntowała się, oburzała przeciw sprawiedliwości, honorowi, odepchniętemu uczuciu. Zacząłem gonić ich brzegiem Sekwany, drogą, którą musieli iść, chcąc się dostać na dworzec kolei w Chatou. Wkrótce ich dopędziłem. Zapadła noc czarna. Szedłem cicho po trawie, tak, że mnie nie słyszeli. Matka moja płakała ciągle. Ojciec zaś mówił; To twoja wina. Co ci na tem zależało, aby go koniecznie zobaczyć. Było to szaleństwem w naszej sytuacji. Można było wspomagać go zdalekia, nie zbliżając się osobiście. Nie możemy go przecież uznać, nacóż więc zdały się te niebezpieczne odwiedziny?
Usłyszawszy to, rzuciłem się ku nim, błagając: Widzicie więc, że jesteście moimi rodzicami! Porzuciliście mnie już raz, odepchniecież i teraz?
Wtedy, panie prezydencie, on podniósł rękę na mnie, przysięgam to na honor, na prawo, na Rzeczpospolitą. Uderzył mię, a kiedy ja chwyciłem go za kołnierz, wyciągnął z kieszeni rewolwer. Czerwono mi się zrobiło przed oczami, nie wiedziałem co się ze mną dzieje, miałem w kieszeni cyrkiel, uderzyłem go nim z całej siły.
Ona zaczęła krzyczeć: Na pomoc! zbrodniarz! wyrywając mi brodę. Zdaje się, że i ją zabiłem także. Czyż ja wiem, co wtedy zrobiłem?
Następnie, widząc oboje leżących na ziemi,