bywał się chrzest. Grubaska miała dziecko, które się wychowywało u wieśniaków w Yvetot, Nie widywała go ani raz w roku i wcale o niem nie myślała; w tej chwili jednak myśl o niemowlęciu, które właśnie chrzczono, rozbudziła w jej sercu nagłą czułość dla własnego dziecka. Postanowiła pójść do kościoła i przyjrzeć się świętej ceremonji.
Zaledwie wyszła, wszyscy spojrzeli na siebie i bliżej przysunęli krzesła, czując, że nareszcie trzeba coś postanowić. Loiseau miał natchnienie: gdyby tak poradzić oficerowi, by zatrzymał Kulkę łojową, a im pozwolił wyjechać?
Pan Follenvie podjął się poselstwa, lecz bardzo rychło powrócił. Niemiec, znając ludzką naturę, pokazał mu drzwi, zapewniając, że wszyscy pozostaną w Tôtes, dopóki życzenie jego nie zostanie spełnione.
W tej chwili pani Loiseau, odsłaniając brutalną swą naturę, zawołała:
— Przecież nie możemy tu umrzeć na uwiąd starczy. Skoro to już zawodem tej ladacznicy wdawać się z każdym mężczyzną, to nie ma poprostu prawa odmawiać temu lub owemu. Proszę państwa, przecież w Rouen przyjmowała wszystkich, kto się nadarzył, nawet furmanów! Tak jest, proszę pani, zadawała się z furmanem z prefektury. Doskonale o tem wiem, bo kupował u nas wino. A teraz, gdy chodzi o wybawienie nas z kłopotu, udaje niewiniątko, ta gromadka!... Co do mnie, to uważam, że ten oficer zachowuje się zupełnie przyzwoicie. Kto wie, od jak dawna pozbawiony jest kobiety, a niewątpliwie wołałby jedną z nas. Tymczasem on zadawalnia się tą publiczną kokotą, a kobietom zamężnym okazuje należny szacunek. Pomyślcie państwo tylko, że
Strona:PL G de Maupassant Ojcobójca.djvu/132
Wygląd
Ta strona została przepisana.