Przejdź do zawartości

Strona:PL G de Maupassant Ojcobójca.djvu/104

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

chunkowość domu handlowego, który mąż ożywiał swą żywą ruchliwością.
Obok tych dwojga zajął miejsce, godniej się prezentujący, bo należący do klasy wyższej, pan Carré-Lamadon, osobistość ważna, handlarz wełny, właściciel trzech przędzalń, oficer Legji honorowej i członek Rady generalnej. Przez cały okres cesarstwa był przywódcą opozycji łagodnej, jedynie w tym celu, by sobie kazać lepiej płacić za swe zbliżenie się do sprawy, którą zwalczał środkami przyzwoitemi, jak sam zwykł mawiać. Pani Carré-Lamadon, znacznie młodsza od męża, była pociechą oficerów z dobrych rodzin, przebywających w garnizonie w Rouen.
Siedziała ona naprzeciw męża, malutka, szczuplutka, ładniutka, cała zatulona we futra i łzawem okiem rozglądała się po opłakanem wnętrzu bryki.
Sąsiedzi jej, hrabiostwo Hubertowie de Bréville, nosili jedno z najstarożytniejszych i najszlachetniejszych nazwisk Normandji. Hrabia, starszy szlachcic o bardzo arystokratycznym wyglądzie, usiłował za pomocą sztuczek toaletowych podkreślać swe podobieństwo z królem Henrykiem IV, który, jak głosiła zaszczytna dla familji legenda, pozostawał kiedyś w bardzo bliskim stosunku z jedną damą z rodu Bréville, za co małżonek jej został hrabią i gubernatorem prowincji.
Kolega pana Carré-Lamadon w Radzie generalnej, hrabia Hubert reprezentował w departamencie partję orleanistów. Historja jego małżeństwa z córką drobnego armatora z Nantes pozostała na zawsze tajemnicą. Że jednak hrabina miała wygląd szlachetny, czyniła niezrównanie honory domu, a nawet miała kiedyś być kochaną przez jednego z synów Ludwika Filipa, więc cała szlachta oddawała jej hołdy, a salon jej pozostał pierwszym w kraju, jedynym, gdzie za-