Strona:PL Faleński - Meandry (1904).djvu/158

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Niech świat ma ciszy przykład rzadki —
A będziesz rozgrzeszoną.

Wtedy się z pochwą zrosła szabla.
Bo nikt, w swej doli znojnej,
Nie ufał zyskom z wojny.
A tak, w kąt poszła sprawka dyabla.
Tylko... gdy Kain zabił Abla —
Wyszedł stąd pokój zbrojny.


371.

Dobro i Piękno — to bliźnięta
Od Prawdy wspólnej Macierzy.
Nadziei powiew zawsze świeży,
I Miłość błogo uśmiechnięta,
Zawsze o takim pamięta,
Który w ich Władztwo sercem wierzy.


372.

Z tej samej duszy, w służbie u świata,
Rodzą się rzeczy marne i duże:
Ożywcze tchnienia, grom śmierci w chmurze.
Z tej samej duszy, pełza i wzlata:
Służalcza małość, sława skrzydlata —
Mkną: błyski, zmroki i burze.

I równa chwała tej ziemskiej córze,
Czy wawrzyn, czy też, skroń jej oplata