Strona:PL Faleński - Meandry (1904).djvu/131

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


I co zatraty zgniótł żmiję,
I co jest prawdy Alfą i Omegą,
Objawion będzie złośnik ów, którego
On Sam tchem ust Swych zabije.


296.

Cześć światłu, które w pokolenia
Śle blask! Lecz serc rozgrzanych sprawa
Ma większą cześć, niż światłość skrawa!
A najgodniejszem jest uczczenia
To, co zarazem rozpromienia,
I światłem swem gorącość dawa!


297.

Tak zawiłą jest postępu sprawa,
Że ją tylko Bóg rozsądzić może.
To, w czem dziś witamy prawdy zorzę,
Błędem nazwie przyszłość mniej łaskawa —
A co dziś się niedorzecznem zdawa,
Było przecięż mądrem w swojej porze.


298.

Bądź, jak wół, gdy ciągnie sochę,
Zwolna krusząc chwastów ziele,
Nim do siejby łan uściele.
Prędkość płodzi sprawy płoche,
Gdy po trochu czynisz trochę,
Z trochy wnet się zdziała wiele.