Strona:PL Faleński - Meandry (1904).djvu/080

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


176.

Ani nam w nicość byt się zmieni —
Ani nas w walkach zgnębi trwoga —
Ani nas wchłonie toń złowroga
Zdala od światła w Otchłań Cieni —
Bośmy z szatańskich szpon kupieni,
Za cenę krwi samego Boga.


177.

Człek, co zbytkowną wiedzę ma na pieczy,
Niech wie: że ona nic mu bogactw nie da —
I gdy nań przyjdzie gorzkich zwątpień bieda,
Sam sobie niech on złorzeczy —
Bo kto kupuje niepotrzebne rzeczy,
Z niezbędnych wnet się wyprzeda.


178.

Myśl, nie wśród zgiełku, lecz w uboczy:
Jakbyś, ze sprzecznych serca drgań,
Należną Prawdzie złożył dań.
A gdy ci błysk Jej wzrok zamroczy —
W twej duszy głębie topiąc oczy,
Z Szawła się Pawłem stań.