Strona:PL Faleński - Meandry (1904).djvu/016

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


10.

Nie goń za marną głupców chwałą,
Byś w słów szermierce stał na czele.
Językiem niech tam kto chce miele,
Ty milcz. Bo zawsze tak się stało:
Żeś tyleż zyskał mówiąc mało,
Co tamten stracił mówiąc wiele.


11.

Gdy chcesz być godnym wejść w Świątyni wrota,
To nie miej przed oczyma
Ni karła, ni olbrzyma.
Gdyż zdrowych form prostota,
To owa miara złota,
Którą w swej dłoni Geniusz Piękna trzyma.


12.

Jest, w sprawie dążeń po szlachetne cele,
Surowa zasług wymiana.
Więc nie wyrzekaj na Pana:
Jeśliś, ża dużo pragnąc, wziął nie wiele.
Czyż to raz w życiu służysz za Rachelę —
A Lija bywa ci dana? —


.[1]

  1. Przypis własny Wikiźródeł W zbiorze nie zamieszczono Meandru nr 13.