Strona:PL Eurypidesa Tragedye Tom III.djvu/75

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Wyroczni kazał matkę zabić. Od tej pory
Ustanowione będą przyszłe prawa wzory,
Że równość głosów zawsze uwalnia. U wzgórza
Świętego w graźń przepastną wraz się pozanurza
Czereda strasznych bogiń z gniewu i boleści —
Dla ludzi niedostępna ustroń: tu się mieści
Siedziba przenajświętszych wyroczni. Ty, dalej,
W Arkadyi masz zamieszkać, u Alfejskiej fali,
W pobliżu Cykejskiego przybytku: Twem mianem
Ma być od tego czasu po wieki nazwanem
To miasto[1]. Ajgisthosa zwłoki lud pochowa
Argiwski, zaś dla matki mogiła gotowa
Przez Menelaja będzie, co, zburzywszy Troję,
Do Nauplii zawitał; z Heleną oboje
Pogrzebią swą krewniaczkę, gdyż tamta niewiasta
Z Protejowego domu, z Egiptu, do miasta
Powraca ojczystego: w Frygii w żadne czasy
Nie była; Zeus, na waśnie i na mordy łasy,
Jej widmo tylko wysłał do trojańskich krai[2].
Pylades zaś do domu powiedzie z Achaji
Tę swą oblubienicę dziewiczą. Pozatem,
Człowieka, co wrzekomo był ci szwagrem-bratem,
Do Fokis weźmie z sobą i da mu nagrodę
Sowitą. Ty natychmiast swoje kroki młode
Skierujesz ku cieśninie isthmejskiej, w szczęśliwe
Ziemice Kekropsowe, na ateńską niwę.
A gdy się spełni Dola, gdy okupisz zbrodnię,
Żyć będziesz już bez męczarń, szczęśnie i swobodnie.

  1. Oresteion w Parrhazyi.
  2. Według Herodota.