Strona:PL Eurypidesa Tragedye Tom I.djvu/98

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


PIERWSZE PÓŁCHÓRU.

Już nadszedł dzień! Spełniony los!
A przecież modły zanieśmy do nieba —
Największą mocą jest Bóg!...

CHÓR.

O władco mój,
Pajanie!
Wymyślże środek, ażeby się mógł
Admetos wydobyć z tej klęski!
Niech to się stanie! O niech się to stanie!
Był kiedyś czas,
Żeś zbawiał od śmierci! Zwycięski
Bądźże i dzisiaj i nas
Uwolnij od zbójcy Hadesa!

PIERWSZE PÓŁCHÓRU.

O biada ci, synu Fereta!
O jej! jej! O biada ci, biada,
Że taka cię rznca kobieta!...

DRUGIE PÓŁCHÓRU.

Ach! lepiej snać przyłożyć nóż
Do grdyki! Ach! lepiej, byś sobie
Na kark zarzucił sznur.

PIERWSZE PÓŁCHÓRU.

Nie droga, o! najdroższa już
Umiera-ć małżonka! Dziś w grobie
Spocznie na wieków wiek!...

CHÓR.

Na dwór, na dwór
Spojrzyjcie!