Strona:PL Eurypidesa Tragedye Tom I.djvu/140

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


ADMETOS.

Nieboszczka cios mi większy zadała, niż można.

HERAKLES.

Taki zacną-ś stracił żonę! Przeżyć, rzecz to zdrożna.

ADMETOS.

Radości już me serce nigdy nie udzierzy.

HERAKLES.

Czas wszystko ułagodzi. ból twój zbyt jest świeży.

ADMETOS.

Czas, mówisz, ułagodzi? Tak! czas śmierci mojej!

HERAKLES.

Ślub nowy cię uleczy, niewiasta ukoi.

ADMETOS.

Milcz!... Któżby to pomyślał! Daj spokój tej mowie!

HERAKLES.

Więc jakto? Ma-ż twe łoże być na zawsze wdowie?

ADMETOS.

Nie spocznie przy mnie żadna! To się już nie ziści!

HERAKLES.

Lecz jakie stąd dla zmarłej wynikną korzyści?

ADMETOS.

Gdziekolwiek jest dziś ona, we czci będzie u mnie.

HERAKLES.

Pochwalam to, pochwalam, lecz to nierozumnie.

ADMETOS.

Nie pójdę w oblubieńce po tej mojej zgubie.