Strona:PL Ernest Buława - Poezye studenta tom III.djvu/403

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Śpi … grom jej nie zbudzi –,
Jest tam – jest tam – dużo ludzi,
Ale niema ciebie…



TĘSKNOTA.
I.

Cisza w błękitach – kwiat pod rosą klęka
I psalm poranny skowronek wydzwania,
Już się ozwała żniwiarek piosenka
I z za Paraszki [1] twarz słońce odsłania...
O! wyście z sobą wszyscy w rozhoworze
Polski wy rzewne natchnione skowronki!
Jedne was wszędzie natchnień uczą zorze,
Wy Jutrzni dzwonki...
Tam wasi bracia nad Wisłą, Krakowem,
Nucą tak samo na cześć cudom boskim ,
I z wami pieśni rozmawiają słowem – :
A więc – powiedzcie skowronkom Krakowskim,
Że mi pęka serce!

II.

Szumi wiatr, szumi łanami zboża,
Jak falą morza....
A w zbożu rzewne, błękitne kwiatki,
Jak oczy smętnej dziewczyny
Z łzą ranną – jasną – bez winy
Bławatki!
I wyście z sobą w wonnym rozhoworze,
O kwiaty natury dziatki! ...
Woń waszą niesie wiatr gnący to zboże,
Więc gdy się kłosek pochyla nad kłoskiem,
Powiejcie wonią bławatkom Krakowskim,
Że mi pęka serce!...

  1. Góra Karpacka.