Przejdź do zawartości

Strona:PL Erazm z Rotterdamu - Pochwała głupoty.djvu/38

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

zepsuciu, obywatele 1577 r. wystawili Erazmowi inną z dziarstwistego lekkiego kamienia, którą jednak, za poduszczeniem jednego ministra, żołnierze Bossuwiusza w 1572 r. postrzelali ołowianemi kulami i z swojej rzucili podstawy. Po cofnięciu się dopiero Hiszpanów, Roterdamski magistrat dawną uszkodzoną statuę znowu przywrócił, a wkrótce potem 1622 r. kazał wystawić nową ze spiżu[1] z tym napisem:[2] Erazm zrodzony w Roterdamie Paidziernika 27. r. 1467 żyć przestał w Bazylei 12. Lipca 1536 r.
 Nie długo i ta ostała się na swojem miejscu, bo by gorszego nie doznała losu, przez kilka lat musiała być ukrywaną przed urąganiem się księży, czyli kaznodziei, którzy się przed innymi chełpili imieniem Reformatów. Pięć lat tylko zostawała w ukryciu, a potem wspanialszym i trwalszym zajaśniała blaskiem, na niej króm belgijskich nadpisów i dziś jeszcze czytamy następne łacińskie wiersze: Dezyderjuszowi Erazmowi, nauk i pięknej literatury wielkiemu miłośnikowi i wskrzesicielowi, najpierwszemu swego wieku mężowi, najzacniejszemu obywatelowi, który wiecznotrwałemi swemi pismami sprawiedliwie na nieśmiertelne zasłużył imię. Rząd i mieszkańcy Roterdamu i sami i w swojej potomności nagradzając tak wielkie jego cnoty, tę statuę publicznym kosztem kazali wystawić[3]. Na tęż statuę Mikołaj Heinziusz napisał sześć następnych łacińskich wierszy: Taki był Erazm pogromca ciemnoty, największa ozdoba imienia Hollendrów. Oto sztuka na przekorę nieubłaganej śmierci, przywróciła wielkiego męża, którego ona ukryła w mogile. Słynąć na wieki będzie Erazm, że jeden zabłysnął zorzą niebieskiego genjuszu wyższego nad wszelkie czasu koleje[4].

 Jan Holbejn[6][7], malarz Bazylejski, Erazma przyjaciel, dostawszy kiedyś egzemplarz jego Pochwały Głupoty, wydany przez Frobena 1514, ozdobił go 83. rysunkami, piórem na marginesie księgi obok tekstu wykonanemi. Karol Patin przeglądając tę księgę zachowaną w Akademji Bazylejskiej, osądził za rzecz godną pracy wydać to dzieło, ozdobiwszy i pisarza i malarza portretem[8]. Te rysunki weszły potem i w inne wydania, już lepiej, już gorzej odbite, zda-

  1. ↑ Śród Roterdamu na jednym z mostów, prowadzących przez niezliczone kanały, wznosi się bronzowa statua, wsparta na podstawie pokrytej napisami i okolonej balustradą; statua dziesięciu stóp wysokości odlana 1622 r. arcydzieło sztuki Henryka Kejsera, z pośród olbrzymich członków uderzająca wyrazem osoby, futrzanym jej ubiorem i obliczem człowieka słabego i chorowitego. Przedstawiona przezeń osoba w duchownym ubiorze, z trzyrogim na głowie kapeluszem, trzyma w prawem ręku księgę, którą zda się z uwagą czyta. Księga ta przedstawia jeden z dziesięciu tomów w arkusz, które wyszły z pod pióra tej osoby, a w których co jest dobrego, jej tylko jednej jest własnością, a ramoty jej wieku. Osobą tą jest Erazm Roterdamski, jedyna literacka chluba tego miasta, w którem zawsze było wiele księgarzy a mało literatury. Oblicze osoby chociaż ociężałe przez ogromne rozmiary kolosalnej statui, zachowało słodki i pełen ducha wyraz; nos podniesiony i zaostrzony, co jest znamieniem szyderstwa: na wielkich ustach igra uśmiech i roztropność, czuje się, że płomień bystrej i świetnej myśli powinien był błyszczeć w jej spuszczonych i lekko przymrużonych oczach, a których spiż ledwo tylko mógł oddać zarysy. O tej statui nie mniej ciekawą opowiadają okoliczność, że ją co sobota tak mocno trą i czyszczą, że zawsze połyskuje się: gdyby nowa, ale ta gorliwość cierpiała już tak dalece zczyścić znaczną część metalu, że teraz oblicze uczonego całkiem jest skażone. Z czasem tego się doczyszczą, że z głowy pozostanie pusta wewnątrz i gładka zewnątrz kula. Powiadają, że także w Dodrechcie jest statua tego znamienitego uczonego hollenderskiego, postawiona przed miejskim zegarem z księgą w ręku, której karty każdy raz, jak bije zegar, on przewraca. Dziwna i obfita myśl! kazać tym sposobem znamienitemu Erazmowi każde 24 godziny przeczytywać jedne i też same puste stronice.
     W trzech tych zmianach statuj, z drzewa, kamienia i spiżu, czy nie należy upatrywać stopniowania uczuć szacunku i podziwienia miasta Roterdamu, ku swojemu znamienitemu dziecku, uczuć zrazu nieśmiałych i skromnych, potem ku końcowi 1557 r. nieco żywszych, nakoniec w r. 1622. wygórowanych do najwyższego stopnia i że tak powiem, paroksyzmowych i namiętnych? Czyż w tych trzech razach nie zrobiło miasto tego, co pozwalały jego finanse? Wielbiciele Erazma mówili, że go spotkało to samo, co starożytne bóstwa Rzymian, które pierwiej miały posągi gliniane, nim wystawiono im świecące się złotem kościoły. A tak, to co innego. Króm tego pierwiej jeszcze uczcił Roterdam pamięć swego przysposobionego syna założeniem dla łacińskiego i greckiego języka szkoły pod nazwą Erazmowej, umieściwszy ten napis nade drzwiami szkoły.
  2. ↑
    Erasmus, natus Roterodami, Octobris
    XXVII. anno MCCCCLXVII. obiit Bazi-
    liae XII. Julii, anno MDXXXVI.
  3. ↑
    Desiderio Erasmo.
    Magno scientiarum atque literaturae prolitioris
    Vindici ac instauratori,
    Viro saeculi sui primario,
    Civi omnium praestanti primo,
    ac nominis immortalitatem scriptis aeviternis
    jure consemto.
    S. P. Q. Rotorudamus,
    ne quod tantis apud se suosque posteros virtutibus
    praemium deesset,
    Statuam hane ex aere publico erigendam curaverunt.
    Przypis własny Wikiźródeł Magno z początku inskrypcji powinno znaleźć się na końcu pierwszej linijki jako epitet Erazma (dosł. wielki), a zdanie kolejne rozpocząć się się od Scientiarum. Tłumacz powtarza tutaj treść za błędnym odczytaniem autora tego łacińskiego wstępu, C.A. Abbinga.
  4. ↑

    Barbariae talem se debellator Erasmus
    Maxima laus Batavi nominis, oretulit

    Reddidit en! patis ars obluctata sinistris
    De banto spolium nacta quod urna viro est
    Ingenii coeleste jubar majusque caduco
    Tempore qui reddat, solus Erasmus erit.

     Tenże Heinziusz drugi jeszcze na tęż samą statuę ułożył napis:

    Hospes, persimili quod in metallo
    Magni hic conspicuum vides Erasmi,
    Mors pridem sibi cruda vindicavit,
    Fluxosque in cinerem redegit artus
    Aere at scripta perenniora quovis
    Vivam mentis imaginem stupendae
    Ne speret manu artifex referre,
    Aut depascere dens edacis aevi,
    Orbis cum capiat nec universus.

     To jest: Przechodniu! zawcześna śmierć zabrała niedawno wielkiego Erazma i znikome jego zwłoki w proch obróciła, którego ty widzisz tu obraz w metalu, ale pisma jego trwalsze od wszelkiej miedzi. Ani ręka sztukmistrza niech się nie kusi żywo przedstawić obraz zdumiewającego umysłu, ani czas zniszczyć, bo dla niego i świat zamały.
     Józef zaś Skaliger następne na też statuę greckie napisał wiersze! Przechodniu! stań zdumiony, widzisz obraz wielce uczonego Erazma; to miasto dało mu kiedyś tchnienie i życie, sam zaś w niem zrodzony dał życie zmarłym muzom, a one nawzajem dały mu wieczne życie. Zaiste żyje on duszą, ciało zaś spoczywa w Bazylei, tu na wieczne czasy przedstawione w spiżu.
  5. ↑ Zbiór portretów przezeń malowanych, rytowanych przez Bartolozzi, wydany w Londynie 1790—1800, obejmuje dwa tomy w wielki arkusz.
  6. ↑ Jan Holbejn zwykle zwany Hans Holbejn, najcelniejszy malarz starej niemieckiej szkoły, słynny najwięcej jako portrecista[5], zdaniem Fryderyka Zukkarjusza walczący o palmę pierwszeństwa nawet z Rafaelem, a wedle Huberta Golziusza nad niego nawet celujący, chociaż rzecz godna podziwienia, lewą tylko ręką malował, urodzony około 1494 r. prawdopodobnie w Bazylei, równie biegły w sztycharstwie, rytownictwie (caelatura), odlewaniu, plastyce i architektonice, mimo to pasował się z ostatniem ubóstwem, do którego doprowadziły go niesforne obyczaje, skłonność do wina i miłostki. Ztąd to przyjaciel jego Erazm, kiedy przezierał swoję Pochwałę Głupoty ozdobioną jego rysunkami, i obok owych wyrazów prosiątko z Epikura stada, postrzegł odrysowanego przezeń człowieka hulakę, z tłustym brzuchem, jedną ręką obejmującego dziewczynę a drugą chciwie wychylającego puhar, tuż obok rysunku dopisał: Holbejn, przekonany, że go żywiej nie można było przedstawić. Starali się ulżyć mu tego ubóstwa jak Erazm tak i sławny bazylejski prawnik Amerbach, na wyścigi obstalując roboty. Gdy nakoniec nie mógł w żaden sposób wyżywić swoję familją zwiększoną już kilkorga dziećmi, ani znieść pożycia z niesforną żoną, r. 1526 opatrzony od Erazma rekomendacyjnemi listami do Morusa i innych znakomitych osób Anglji, udał się do Londynu, gdzie wkrótce został nadwornym malarzem Henryka VIII. namiętnie lubiącego malarstwo. Po czteroletnim niespełna pobycie w Londynie wrócił do ojczyzny, chcąc się rozporządzić swojem mieniem i odwiedzić żonę, dzieci i przyjaciół, potem znowu wrócił do Anglji, gdzie, bawiąc więcej niż dwadzieścia lat, podczas panującego morowego powietrza, umarł w Londynie. Holbejn był najgenialniejszy artysta malarz. Obrazy jego pełne są ognia; badawczem okiem spoglądał na naturę i życie, i dla tego charaktery przedstawiał nader jędrnie. Stosownie do humorystycznego jego usposobienia, żaden przedmiot nie mógł być bardziej pożądany nad taniec umarłych, czyli kościotrupów. Jest to najsławniejszy jego obraz, fresko malowany na murze cmentarza w Bazylei (cocmeterio Praedicatorum suburbii s. Joannis), w rozlicznych potem naśladowany odmianach i odcieniach, wyobrażający osób wszelkiego wieku i stanu tańcujące ze szkieletami w koło, obraz śmierci porywającej wszystkich bez różnicy i wyjątku, w którym, jak w źwierciedle odbija się cała nicość potęgi ziemskiej i światowej roskoszy, opisany przez P. H. Fortout, Paryż 1842. Autor jednak artykułu o nim w Magasin pittoresque za r. 1836. Bruxelles str. 313 zaprzecza mu tego obrazu. Holbejn malował też wielekroć Tomasza Morusa, żonę jego dzieci, równie jak i Erazma, którego potrety rozsyłał do Francji, Anglji i innych państw, jakto widać z listów samego Erazma. O takim portrecie Erazma znajdującym się w Petersburskim ermitażu, autor artykułu: Прогулка по Ермитажу, umieszczonego въ Отечественные Записки 1865 г. Апрѣль mówiąc o obrazach tego gabinetu, powiada: „nie można nieżałować, że u nas wszystkiego dwa są obrazy Holbejna (młodszego Hansa). Z nich jeden tylko pod Nr. 446 godzien imienia tego artysty, chociaż wcale nie z najlepszych jego obrazów; co się zaś tycze portretu Erazma Roterdamskiego pod Nr. 465 originalność jego może być stwierdzona tylko porównaniem z niezliczonemi portretami tejże osoby i zupełnie w takimże widoku, malowanemi przez tegoż artystę w Luwrze, Neapolitańskiem muzeum, w Hadze, Amsterdamie, Bazylei i drugich galerjach. Nasz portret być może i oryginalnym, ale w takim tylko razie, kiedy pomienione będą uważane za kopje, lubo Holbejn wysoce cenił Erazma, trudno jednak przypuścić, żeby tyle razy powtarzał jego portret niezmieniając bynajmniej swojego modelu. Brak u nas dzieł Holbejna przypisać należy w części gustowi, jaki panował przy Imperatorowej Katarzynie II. założycielce Ermitażu; wtedy zakupowały się szczególnie obrazy włoskich mianowicie i francuskich artystów; a w części i tej okoliczności, że byliśmy pozbawieni zręczności, jaka obrazami tego artysty wzbogaciła galerją Hamtonkorta (Przypis własny Wikiźródeł mowa o Hampton Court) i inne w Anglji, kiedy Holbejn żył i pracował w Anglji, nie przyjeżdżał do nas ni razu. Petersburga wtedy jeszcze nie było. „Trudniej było bez wątpienia wyszukiwać i nabywać, niż brać to, co, że tak powiem, dawało się w ręce.“ O Holbejnie zob. Przyjaciel ludu za 1841. r. T. I. str. 9. i 20. i za r. 1847. str. 178.
  7. ↑ Zbiór portretów przezeń malowanych, rytowanych przez Bartolozzi, wydany w Londynie 1790—1800, obejmuje dwa tomy w wielki arkusz.
  8. ↑ Powyższy życiorys Holbejna wyjęty jest w skróceniu z pięknego, dziś już stanowiącego bibliograficzną rzadkość, wydania Pochwały Głupoty przez Patina! Moriae Emomion, stultitiae laus Des. Erasmi Roterodami Declamatio figuris Holbenianis adornata Basileae 1676. 8o. Cum commentariis Ger. Listrii et figuris Joh. Hobenii e codice Academiae Basiliensis. Accedunti Dedicatio illustrissimo Colberto, Praefatio Caroli Patini, Vita Erasmi, catalogus operum Erasmi, Vita Holbenii pictoris Basiliensis, opera Holbenii, Epistola Ger. Listrii ad Joh. Paludanum. Praefatio Erasmi ad Th. Morum, Epistola Erasmi ad Mart. Dorpium, Epistola Erasmi ad Thomam Morum, Epistola Th. Mor. ad Mart. Dorpium. Index rerum et vocum. Basileae 8o Tipis Genethianis 1676. Z portretem Erazma i podwójnym Holbejna w młodym i późniejszym wieku. Pod portretem Erazma taki jest łaciński czterowiersz przez Teodora Rezę.

     Ingens ingentem, quem personat orbis Erasmum,
     Haec tibi dimidium picta tabella refert.
     Atcur non integrum? mirari desine, tector,
     Integra nam totum terra nec ipsa capit.

    To jest: Wielki Erazm, którego świat wielbi zdumiony,
     W połowie na obrazie jest tu przedstawiony,
     Gdy spytasz, czytelniku, a czemuż nie cały?
     Bo dla niego całego świat ten jest za mały.

     Pod drugim zaś portretem Holbejna taki jest łaciński czterowiersz:

     Principe pictorum, magno qui gratus Erasmo,
     Immensum crevit laus, Basilea, tua
     Divisus nostro te suscipit orbe Britannus,
     Holbeni, orbe uno laus tua stare nequit.

    To jest: Holbejn, chluba Bazelu i malarzów książe!
     Z wielkim Ciebie Erazmem ścisła przyjaźń wiąże,
     Ponieważ twoja sława w olbrzyma urosła,
     Do zamorskich Brytanów z lądu się przeniosła.

     W wykazie obrazów pędzla Holbejna, nie licząc malowanych przezeń portretów, obejmującym, wraz z ich opisaniem, 60 numerów, pod Nr. 54. opisuje Patin obraz jego: Tryumf Plutusa czyli bogactwa. Plutus siedzi na wspaniałym rydwanie, za nim postępują: Krezus, Midas i inni. Obraz ten znajduje się w Anglji.