Przejdź do zawartości

Strona:PL Erazm z Rotterdamu - Pochwała głupoty.djvu/224

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

wtedy, kiedy ciało Chrystusa wisiało na krzyżu? i czy można powiedzieć, że Chrystus w tym samym czasie był i człowiekiem? I zawczasu już chcąc siebie zabezpieczyć od głodu i pragnienia, pytają, czy i po zmartwychwstaniu także ludzie będą jeść i pić. Niezliczone są inne jeszcze od tych subtelniejsze brednie[1] o chwilach, pojęciach, stosunkach, formalnościach, różnościach, tożsamościach i tysiącznych innych urojeniach, których żadne oko dojrzeć nie może, chyba już takiego Lynceusza[2], takiego ostrowidza, co to i przez największą pomrokę, ba nawet przez ściany widzi to, czego zgoła nie ma[3]. Dodajmy do tego ich żelazne moralności prawidła[4], obok których niczem są owe stoików wyroki, tak nazwane paradoksa, jako rzeczy wcale proste i gminne. I tak podług nich stokroć lżejszy jest grzech tysiąc zarznąć ludzi, niż w dzień niedzielny choć chwilę poświęcić na załatanie żebrakowi obówia[5]; i lepiej się zgodzić aby świat zginął z całym swoim, jak mówią, rynsztunkiem, niż jedno choć najmniejsze popełnić kłamstwo[6]. I te już przez się najsubtelniesze subtelności stają się jeszcze subtelniejszemi przez owe scholastyków niezliczone szlaki, któremi chcą do nich zaprowadzić czytelnika, tak, że prędzejbyś wybrnął z zakrętów labiryntu[7], niż z manowców, że głównych tylko wymienię: Realistów, Nominalistów, Tomistów, Albertystów, Okkanistów, Skotystów[8]; tyle w nich jest zawiłości, tyle erudycji, że samym nawet Apostołom, gdyby się im przyszło wdać w dysputę z tym nowym teologów orszakiem, powtórnego byłoby potrzeba zesłania ś. Ducha, a co pewna, wcale innego natchnienia i ducha niż mieli[9]. Ś. Paweł, ani wątpić, miał wiarę, ale określił ją wcale nie po mistrzowsku[10], gdy wyrzekł: wiara jest gruntem rzeczy tych, których się spodziewamy, wywodem rzeczy niewidzialnych. Żyd. 11. 1. On także, chociaż gorzał ogniem 

  1. ↑ W oryginale gr. wyraz leptoleschiaj (Przypis własny Wikiźródeł λεπτολεσχίαι), , subtelne brednie. Tem imieniem Arystofanes zowie zaciekanie się filozofów o samych drobiazgowych rzeczach. Filostrat o Apolloniuszu, niby prawdziwym filozofie mówi: nie wdawał się on i nie zaciekał w owe subtelne niedościgłe brednie — neque de tenuibus illis nugis habuit orationes (Przypis własny Wikiźródeł to przekład nieznanego autorstwa na łacinę napisanej po grecku biografii Apoloniusza z Tiany). Że filozofowie średniowieczni ze wszech miar są godni tego imienia, dzieła już jednego Jana Skota (23 Przypis własny Wikiźródeł — tu znajduje się odnośnik do przypisu wyżej) dowodnie przekonywują.
  2. ↑ Błąd rozszerzenia cite: Błąd w składni znacznika <ref>; brak tekstu w przypisie o nazwie "p380"Błąd rozszerzenia cite: Błąd w składni znacznika <ref>; brak tekstu w przypisie o nazwie "p380"
  3. ↑ Teologowie sofiści przewyższają nawet Lynceusza (380 Przypis własny Wikiźródeł — tu znajduje się odnośnik do przypisu wyżej) bystrością wzroku, bo gdy ten widział tylko przez ściany, co było, oni widzą to, czego nigdzie nie ma. Któż bowiem może być do tego stopnia głupim, żeby w tych ich bredniach widział coś ważnego, a tymczasem, dziwna rzecz, jak oni de secundis intentionibus, naturis communibus, quidditatibus, ecceitatibus, respectibus i tym podobnych większych jeszcze niedorzecznościach i dziwolągach dysputując szermują pomienionymi wyrazami, plotąc brednie jedne lepsze od drugich, i gdy takie roją marzenia, zdają się sobie być nadzwyczaj subtelnemi, z dumą i pogardą poglądają na tych, co za nic mając to wszystko, istotę rzeczy starają się zgłębić.
  4. ↑ W oryginale grecki wyraz gnome (Przypis własny Wikiźródeł γνώμη), zdanie, jakowe także greckiem nazywa imieniem paradoksem, to jest niespodziewanem, niepodobnem do prawdy, niewiarogodnem, a więc niedorzecznem.
  5. ↑ Tak bowiem utrzymują na podstawie, że jedno wręcz jest przeciwne samemu Bogu, a drugie tylko bliźniemu. Subtelne zaiste rozumowanie, którego nie zrozumiałby i sam Chrystus Pan, jak widać niegłęboki teolog, kiedy nawet bliźniego wołu upadłego w jamę w szabat każe wydobyć.
  6. ↑ Że taka jest ich nauka, patrz in decretis canonicis xxjj quaest jj; in sententiis lib. 2. ditinet. 38, gdzie w myśl (ex sententia) ś. Augustyna mówi się: doskonały człowiek chociażby szło o życie bliźniego, nie powinien kłamać, ale prawdę zamilczeć, czyli utaić może, jakoby to nie wszystko było jedno i zataić prawdę, nie znaczyło to samo, co skłamać.
  7. ↑ Błąd rozszerzenia cite: Błąd w składni znacznika <ref>; brak tekstu w przypisie o nazwie "p695"Błąd rozszerzenia cite: Błąd w składni znacznika <ref>; brak tekstu w przypisie o nazwie "p695"
  8. ↑ Wyśmiewa tu Erazm rozmaite szkoły scholastyków tak nazwanych teologów od szkoły Arystotelesa, co niezrozumiawszy dobrze tego filozofa, od XI. do XV. wieku utrzymywali po szkołach filozofją pełną błędów i gmatwaniny. Szkoły te dzieliły się na różne obozy, noszące nazwę swych przewodźców. Realiści idąc za Arystotelesem, utrzymywali, że ogólne pojęcia mają w sobie rzeczywisty przedmiot, że rzeczy ogólne oddzielne są od szczególnych, czyli pojedyńczych jednostek, ilość od rzeczy takiej, wzgląd od podstawy i terminów; ztąd mówili, że skoki pchły poruszają świat cały. Przeciwnie Nominaliści, idąc za Zenonem, twierdzili, że w naturze są tylko jednostki, individua, a pojęcia ogólne, czyli oderwane, są tylko czczemi imionami i bez jednostek być nie mogą, tak Arystoteles, Zenon, są, ale człowieka w ogóle nie ma. Skotystów od Skota (23 Przypis własny Wikiźródeł — tu znajduje się odnośnik do przypisu wyżej) zasady były przeciwne zasadom Tomistów, uczniów s. Tomasza z Akwinu; Albertyści trzymali się zdań Alberta wielkiego professora paryzkiego uniwersytetu; Okkanistami zwali się ci, co się trzymali Wilhelma Okkana, naczelnego wodza i rodzica Nominalistów a ucznia Skota. Tomiści byli Realistami; Moliniści od Hiszpańskiego teologa Moliny; Janseniści, od Janseniusza Ireńskiego biskupa, którego naukę o łasce kościół potępił. Ale wszystkie ich familje nie miejsce tu wyszególniać; ciekawy czytelnik znajdzie to w teologicznych dziełach, tudzież u Bruckera Historia critica Philosophiae Pars II. P. 1. lib. 2. cap. 1. §. 3. Jeżeli początku scholastycznej teologji szukać należy w XI. wieku, między mnichami, którzy przepisując dzieła Arystotelesa tak zasmakowali w metodzie perypatyckiej filozofji, że ją zastosowali i do nauk teologicznych i jeżeli pominąwszy już Lanfranka, Anzelma, Hildeberta, Hugona i Abelarda, rodzicem scholastycznej teologji nazwać należy Abelarda Piotra w XII. wieku, tedy jej wieńcem Jana Duus Skota, któremu przed wszystkiemi należy się scholastycyzmu palma. I sławny biskup Melchior Kan (canus) w ks. 8. (Przypis własny Wikiźródeł rozdz. 1) de locis theologiis pisząc o powadze nauki scholastyków, de auctoritate doctorum scholasticorum, przesadza zda się, w swojem uwielbieniu scholastyków, gdy mówi: kogoż rozumiemy pod imieniem scholastycznego teologa? lub komuż przyznajemy to miano? Sądzę bez wątpienia temu, który o Bogu i rzeczach tyczących się religji jaśnie i gruntownie oraz rozumnie i uczenie już to z ksiąg świętych, już z wyroków kościoła rozumuje“. Quem intelligimus scholasticum theologum? aut hoc verbum in quo homine ponimus? Opinor in eo, qui de Deo rebusque divinis, apte, prudenter, ducte e literis institectisque sacris ratiocinatur etc. Erazm zaś Epist. ultima cap. VI. str. 280 mówi o nich: „niczego nie znajdziesz obrzydliwszego nad mozgownicę teologistów nieszczęsnego naszego wieku, nic bardziej barbarzyńskiego, nad ich język, nic głupszego nad rozum, nic dzikszego nad naukę, nic grubszego nad obyczaje, nic obłudniejszego nad życie, nic jadowitszego nad mowę, nic obmierzlejszego nad ich smród“. Nostrae tempestatis theologostrorum cerebellis nihil putidius, lingua nihil barbarius, ingenio nihil stupidius, doctrina nihil spinosius, moribus nihil asperius, vita nihil fucatius, oratione nihil virulentius, putore (Przypis własny Wikiźródeł w oryginale: pectore) nihil nigrius. Ostrą także i dowcipną satyrą skarcił ich potem sławny matymatyk i nie mniej biegły teolog Błażej Paskal, z miasta Klermon we Francji, pod imieniem Montalejusza w swoich listach prowincjalskich (Lettres ecrites à un Provincial par un de ses amis 1656.) wyśmiewając w nich całą niedorzeczność i sprzeczność zdań różnych scholastyków. Coś podobnego czytamy i w polskim języku w perjodycznem pismie Gwiazda wydanem w Kijowie.
  9. ↑ To jest ducha sofistycznego i światowego, którego oni nie mieli, gdyż ś. Paweł mówi: my nie wzięliśmy ducha tego świata, ale ducha który jest z Boga 1. Kor. 2, 12.
  10. ↑ W oryginale parum magistraliter definivit. Alluzja do owej glossy (glossema), jaka się znajduje na początku Dekretaliów, gdzie się twierdzi, że określenie czyli orzeczenie wiary podane przez ś. Pawła nie trafne, już to, że się może zastosować i do nadziei, która także jest gruntem rzeczy spodziewanych, już że mówi tylko o przyszłych. Tak więc po mistrzowsku określa wiarę: wiara jest dobrowolna pewność o rzeczach nieobecnych, nie oparta ani na wiedzy, ani na mniemaniu. Fides est voluntaria certitudo absentium infra scientiam et supra opinionem constituta.