Przejdź do zawartości

Strona:PL Erazm z Rotterdamu - Pochwała głupoty.djvu/223

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

miast dosięgają tą straszliwą bronią. A lubo są to ze wszystkich najniewdzięczniejsi ludzie, jako jawnie zaprzeczający moich dla siebie dobrodziejstw, mimo to jednak z wielu względów są mi obowiązani, bo mi zawdzięczają swą miłość własną, z łaski której będąc szczęśliwi sadowią się, że tak powiem aż na trzeciem niebie i z tego szczytu okiem politowania spozierają na innych ludzi, jakby na jakie nikczemnie czołgające się istoty, bo ja to ich z nóg do głowy uzbrajam całymi szwadronami owych mistrzowskich definicyj, wyników, wniosków[1], wyraźnych i domyślnych propozycyj, tyle im wskazuję szlaków, tyle manowców[2], że z pomocą swych dystynkcyj i niepojętych jakichsiś świeżo powymyślanych[3] potwornych wyrazów, któremi wszelkie węzły, jakkolwiek zawisłe, rozsiekają lepiej nawet od samej Tenedoskiej obosiecznej broni[4], i z sideł samego Wulkana[5] potrafiliby się wydostać. A cóż gdy, wedle swego widzimi się, zaczną wykładać tajemnice wiary, jak stworzony i urządzony ten świat; jakimi to kanałami spłynęła na całe Adamowe pokolenie owa skaza pierworodnego grzechu; jakim sposobem, w jakich rozmiarach i w jakim przeciągu czasu w łonie dziewicy dojrzał Chrystus; jakim sposobem w Eucharystji po poświęceniu pozostają same tylko przypadłości materji, niemając już jej własności. Lecz te rzeczy są zwyczajne. Najuczeńszych zaś teologów i jak mówią, same światła religji[6] zajmuje i ćwiczy ich dowcip rozwiązania następnych pytań: czy w boskiej generacji jest jaka chwila (instans)[7]? czy synowstw w Chrystusie wiele? czy można dopuścić taką propozycją: Bóg Ojciec nienawidzi Syna[8]? Czy urząd zbawienia ludzkiego rodzaju mógł poruczyć[9] Bóg kobiecie, czartu, osłowi, dyni, lub nawet kamieniowi? Jakżeby dynia opowiadała słowo Boże, czyniła cuda i była ukrzyżowaną? I co poświęciłby Piotr ś., gdyby poświęcił

  1. ↑ W oryginale corollariorum, jakowem słowem oznaczali Rzymianie naddatek nad należność, wzięte zaś od wyrazu corona wieniec. Gdyż w czasie igrzysk jeśli aktorowie odznaczyli się i zasłużyli na pochwały widzów, ci oprócz obiecanej im korony, czyli wieńca, jak u nas bukiety, dodawali jeszcze małe wianeczki zwane zdrobniałym wyrazem corollaria. Sofiści więc jakby wieńczą siebie za zdanie, które z cudzych utworzyli wniosków, przeto corollarium znaczy u nich wniosek, zawarcie, wywód.
  2. ↑ W oryginale gr. wyraz kresfygeton (Przypis własny Wikiźródeł κρησφύγετον), od kres (Przypis własny Wikiźródeł Κρής) wyspa Kreta i fejgo (Przypis własny Wikiźródeł φεύγω) uciekam, znaczący ucieczkę z Krety, tych, co od Minosa króla Krety surowego karciciela występków uciekali, a że na Krecie był labirynt (695 Przypis własny Wikiźródeł — tu znajduje się odnośnik do przypisu wyżej) z niezliczonemi zakrętami, do którego jak do więzienia wtrącani bywali przestępcy, ztąd potem oznacza wszelką ucieczkę osobliwie manowcami. Tu Alluzja do ucieczki z tego więzienia Tezeusza i Dedala z synem Ikarem. Ob. w tym wyrazie słownik Suidasa.
  3. ↑ Jakich nie czytamy i u pogańskich pisarzy, jako to: sorteitas, quidditas, qualificatio, ecceitas, annihilare, transsubstantiare i tym podobne niezliczone inne. Porówn. 693.
  4. ↑ Rościąć co obosieczną tenedoską siekiera, Tenedia biponni aliquid dissecare, jest przysłowie, jak podobne jemu gordyjski rozwiązać węzeł, znaczące rzecz zawikłaną bez długiego namysłu natychmiast rozwiązać; wzięte od Tenesa, króla Tenedosa (wyspy na morzu egiejskiem, między Lesbem i Hellespontem, blisko Troady, dziś we władaniu Turków zwanej Brasciada), który miał zwyczaj słuchać i rozbierać spory z obosieczną w ręku siekierą, a wysłuchawszy natychmiast nią winowajcę rozsiekał. Ob. zbiór Przysłów Erazma — Chiliades Adagiorum.
  5. ↑ Błąd rozszerzenia cite: Błąd w składni znacznika <ref>; brak tekstu w przypisie o nazwie "p136"Błąd rozszerzenia cite: Błąd w składni znacznika <ref>; brak tekstu w przypisie o nazwie "p136"
  6. ↑ Tacy teologowie zwali się wtedy po szkołach illuminati, rzekłbyś nadludzkim, boskim oświeceni sposobem, a powaga ich ledwo nie była wyższą nad powagę samego papieża a nawet soboru.
  7. ↑ Chwilę technicznym teologicznym wyrazem nazywali po łacinie instans. Ś. Paweł zaś w wielu miejscach odstręcza od podobnych kwestyj i radzi w nie się nie wdawać wcale, bo nie tylko zgoła nie przykładają się do poprawy obyczajów, ale wyradzają jeszcze, niezliczone spory i kłótnie, i wedle ś. Augustyna trącą dumą i szkołą szatana: sapiunt pastum et scholam diavoli.
  8. ↑ Czyjeż uszy nie obrażą się takiemi kwestjami, a można znaleźć jeszcze niedorzeczniejsze nie tylko u niektórych scholastyków, lecz i późniejszych teologów, a nawet dawały się słyszeć i z kazalnic. Zaiste nad tem więcej należy ubolewać, niż wyśmiewać.
  9. ↑ W oryginale dziwaczny wyraz suppositare, podstawić, umyślnie użyty tu, jako, chociaż nie klassyczny, często napotykany u ówczesnych teologów.