Przejdź do zawartości

Strona:PL Erazm z Rotterdamu - Pochwała głupoty.djvu/177

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

od człowieka nieszczęśliwszego stworzenia, ponieważ żadne z nich nie przekracza granic przyrodzenia, a tylko on jeden nie chce w nich pozostać.

Najszczęśliwsi ze wszystkich głupcy.

 XXXV. A między ludźmi znowu los prostaków i, jak ich nazywamy, idiotów, przekłada nad los uczonych i wielkich. I ów Gryll (świerszcz)[1] więcej miał rozumu od wielce mądrego Ulissa[2], bo wolał sobie kwiczyć w chlewie, niż z nim tłuc się po świecie i na tysiączne narażać się niebespieczeństwa. Jednego z nimi zdania jest zda mi się i Homer, ów wszystkich baśni twórca[3], bo wszystkich ludzi bez różnicy nazywa nieszczęśliwymi[4]. Ulissa, także tego wzorowego swojego mędrca, nieraz zowie godnym politowania[5], czego wszakże nigdzie nie wyrzekł o Parysie[6], Ajaksie[7] i Achillesie[8]. I dla czegoż to? Dlatego zapewne, że ten oszust i figlarz zawsze miał się na ostrożności, niczego nie robił bez porady Pallady, do zbytku był rozumny i gardził przewodnictwem natury. Jak przeto między ludźmi najnieszczęśliwsi są ci, co się poświęcają mądrości i już przez to samo podwójnie głupi, że rodziwszy się ludźmi, nie pomni na swoje przeznaczenie, gonią za udziałem nieśmiertelnych bogów i na wzór owych olbrzymów[9] machinami, jakby dźwigniami i rusztowaniem[10] nauk, podnoszą sztandar buntu przeciwko przyrodzeniu; tak przeciwnie najmniej są nieszczęśliwi ci, co swoim rozumem, a raczej głupotą zbliżeni do bydląt, z zakreślonych człowiekowi nie wykraczają granic. Obaczmy, czy, nieuciekając się do stoickich wykrętów, nie można tego dowieść prostymi przykłady? I o nieba! jestże co szczęśliwszego nad ten rodzaj ludzi, którym to zazwyczaj: gawronów, dudków, cymbałów, głupców, gapiów, błaznów, durniów[11] najszlachetniejsze, mojem zdaniem, nadają nazwiska? Być może, zda się to wam na pozór głupstwem i niedorzecznością, a przecie jest to prawda jaśniejsza od słońca. A naprzód całkiem są oni wolni od

  1. ↑ Plutarch, uczony i znakomity Grek, autor wielu pism filozoficznej i historycznej treści, z których porównawcze życiorysy są najważniejsze; w nich dwie osoby Greka i Rzymianina, podobne do siebie w jakichkolwiek względach, stawi obok porównywa. W rzędzie takich życiorysów jest i Ulissa, a w nim rozmowa jego z Gryllem Grekiem, czarami Cyrcy zamienionym w świnię, ten wiedzie spór z Ulissem twierdząc, że los bydląt daleko jest szczęśliwszy od ludzkiego.
  2. ↑ Ulisses, gr. Odysseusz, król Itaki, najwymowniejszy, najchytrzejszy i najprzebieglejszy ze wszystkich greckich bohaterów pod Troją. Jego rozsądek i męstwo słyną w Illiadzie Homera, a Odyssea o nim tylko mówi. Żona jego Penelopa, wzór małżeńskiej wierności, syn Telemak.
  3. ↑ Bo Homer, z greckich poetów, pierwszy w swoich pismach zawarł wszystkie bajeczne podania i przyodział je w poetyczną szatę, a z niego dopiero, jako ze źródła wszyscy późniejsi czerpali poeci i temi baśniami wszystkie niemal przepełnili swoje utwory.
  4. ↑ W oryginale greckie wyrazy: dejlus kaj mochterus (Przypis własny Wikiźródeł δειλοὺς καὶ μοχθηροὺς). Dejlos znaczy bojaźliwy; a także nieszczęśliwy. Homer bowiem i Hezjod zwyczajnie taki dają ludziom epitet dejlojsi brotojsi, nieszczęśliwi śmiertelni, to jest ludzie. Ztąd czytamy w Odyssei: wszelka śmierć smutną jest dla nieszczęśliwych śmiertelnych, to jest ludzi; mochteros zaś znaczy podległy klęskom, calamitosus, strapiony, także nieszczęśliwy.
  5. ↑ W oryginale gr. wyraz dystenos (Przypis własny Wikiźródeł δύστηνον), nieszczęsny, biedny, że ustawicznie i ciężko wzdycha. Tak Homer w 1. ks. Odyssei mówiąc o Kalipsie zatrzymującej Ulissa na wyspie Ogygia wyraża się: Tego córka (Kalypso) usiłuje go biedaka zalewającego się łzami zatrzymać.
  6. ↑ Parys, syn Pryama, trojańskiego króla i Hekuby, dziwnie pięknej urody i ze wszystkich bohatyrów Homera naj-więcej wykształcony, ale niewieściuch, więcej zdatny i skłonny do zalotów niż do broni (Hor. ks. 1. od. 15, 13. nn.), będąc w Sparcie u Menelausa w gościnie zbałamucił i uwiozł jego żonę Helenę z wielkimi skarbami, co i było powodem do dziesięcioletniej trojańskiej wojny, która się zakończyła zupełnem zburzeniem Troi.
  7. ↑ Dwóch było Ajaksów, jeden, o którym tu mowa, wódz Salanimczyków, męztwem, wzrostem i siłą przechodził wszystkich Greków, wyjąwszy Achillesa, odznaczał się ogromem i ciężkością swej tarczy, zbitej z siedmiu wołowych skór i miedzianym obciągniętej prętem. Wsławił się wielkimi czynami pod Troją, lecz gdy w nagrodę ich nie otrzymał zbroi Achillesa, o którą także ubiegał się Ulisses, sam się przebił. Spór ten dwóch wodzów stanowi najpiękniejsze opowiadanie z całego poematu Owidjusza w 13. ks. Przemian. Drugi Ajaks niższy od powyższego, najdzielniej władał włócznią i stał na czele Lokrów. W dniu dobycia Troi zhańbił w świątyni Minerwy Kassandrę, córkę Pryama. Bogini mszcząc się tej zniewagi na wracającego do ojczyzny zesłała burzę i okręt jego zatopiła.
  8. ↑ Błąd rozszerzenia cite: Błąd w składni znacznika <ref>; brak tekstu w przypisie o nazwie "p187"Błąd rozszerzenia cite: Błąd w składni znacznika <ref>; brak tekstu w przypisie o nazwie "p187"
  9. ↑ Ziemia, żona Tytana, wedle baśni poetów, bolejąc, że Jowisz pobił jej synów Tytanów, zrodziła olbrzymów czyli gigantów, niezmiernej wielkości, mających po sto rąk, z dziką i okropną twarzą, sterczącemi ostremi na głowie i brodzie włosami, ci znowu z Jowiszem rozpoczęli wojnę i kładąc góry na góry chcieli się wedrzeć do samego nieba i strącić go z niego, ale pobici piorunami i własnemi przywaleni górami dręczą się wiecznie w podziemnym ogniu. (Eneid. 3, 578 nn). Grecy te wojnę nazywają boską, czyli wojną między bogami. Cycero bajkę tę stosuje do tych, którzy postępują wręcz przeciw przyrodzeniu.
  10. ↑ Machinami dobywają się w czasie wojny miasta, Erazm więc używszy tu przenośnie tego wyrazu, natychmiast go objaśnia dodaniem słowa nauk.
  11. ↑ W oryginale wyraz bliteus, wzięty z greckiego od bliton ćwikła, burak, który że jest wodnisty i bez przypra wynawet niesmaczny, ztąd przenośnie używa się na oznaczenie głupca. I tak czytamy u Marcjalisa: żeby (głupi) lichy obiad rzemieślników z buraków smakował, jakże często każe podać wina i pieprzu: ut sapiant fatua pabrovum prandia betae O quam saepe vina piperque petet. Wyraz zaś ten szczególnie był upodobany Oktawiusza Augusta.