jak śmieszne człowieka poczęcie, bo nieraz trivio ad parietem conceptus,[1] jak nieszczęsne i biedne urodzenie, jak mozolne wychowanie, jakim niebezpieczeństwom podległe dzieciństwo, na jakie trudy skazana młodość, jak nieznośna jest starość, jak straszna konieczność śmierci, jak liczne choroby[2] udręczają całe życie, na ile to przykrości i niebezpieczeństw jest ono wystawione, jak wszystko zaprawione jest piołunową goryczą, nie mówiąc już o krzywdach doznawanych od podobnych sobie, jakiemi są ubóstwo, więzienie, zniewaga, zawstydzenie, tortury, podejścia, zdrady, obmowy, potwarze, obelgi, procesa oszukaństwa! Ale byłoby to liczyć ziarnka piasku[3]. Zaiste, nie umiem wam na ten raz powiedzieć, za jakie to winy, czy występki zasłużyli na te klęski ludzie, lub jakie zagniewane bóstwo kazało im się rodzić na te niedole. Jednak, kto pilnie to wszystko zważy, czyż nie słusznie pochwali ów jakkolwiek smutny przykład dziewic Miletu[4]. I jacyż to, proszę, ludzie zmierziwszy to życie, śmierć sobie zadali? Byli to wszystko głośni owi i zawołani mędrcy, na których czele, że nie wspomnę Dyogenesa[5], Ksenokratetesa[6], Katona, Kassiusza i Brutusa, stoi ów Chiron[7], co wolał umrzeć będąc nieśmiertelnym. Widzicie więc, zda mi się, coby to było, gdyby wszyscy ludzie byli rozumni? Bezwątpienia trzeba byłoby nowego garncarza Prometeusza[8], coby innych ludzi z innej gliny ulepił. Ale ja, już to niewiadomością, już nierozmyślnością, nieraz zapomnieniem nieszczęść, a niekiedy nadzieją szczęścia[9], czasem też miodkiem roskoszy tak dzielną w tych nędzach przynoszę ulgę, że ludzie wtedy nawet nie chcą rozstać się z życiem, gdy to, po sprzędzeniu już nici Parek[10], dawno ich odbiegło, i czem mniej już powinniby go sobie życzyć, nie tylko niem sobie nie przykrzą, ale owszem tem więcej się do niego przywiązują, i, jak można starają się przedłużyć. Z mojej to łaski widzicie nieraz zgrzybiałych
- ↑ Błąd rozszerzenia cite: Błąd w składni znacznika
<ref>; brak tekstu w przypisie o nazwie "przypiswtekściegłównym"Błąd rozszerzenia cite: Błąd w składni znacznika<ref>; brak tekstu w przypisie o nazwie "przypiswtekściegłównym" - ↑ Nieskończona jest liczba chorób, mówi Pliniusz: morborum est infinita multitudo N. Hist. 7, 51. 52. 172.
- ↑ Łacińskie przysłowie: arenam percensere lub commetiri, weszło i do polskiej mowy o rzeczy niepodobnej do wykonania. Podobne do niego jest owo Teokryta w Charitach: podobny trud jest mierzyć (liczyć) fale u brzegu morza, którego użył i Wirgili Georg. 2, 109. zliczyć, wiele fal przybija do jońskich brzegów: nosse quot Jonii veniant ad littora fluctus.
- ↑ Gellius w 15 ks. rozdz. 10. swoich Nocy Ateńskich, świadczy, że dziewice Miletu, zmierziwszy sobie to życie, odbierały je sobie wieszając się, i że zaledwo mogło to przykrócić postanowienie rządu, aby takie grzebane były nagie i ze stryczkiem na szyi.
- ↑ Diogenes, rodem z Synopy, uczeń Antystena, za grube swoje obyczaje przezwany cynik od gr. sł. κὺων, pies, że na publicznych otwartych miejscach odbywał swoje naturalne potrzeby, jak to czynią psy, a które się odbywają gdzieś na ustroniu i w zakątku, grecki filozof sławny pogardą nie tylko wszelkich roskoszy, ale nawet i wygód życia, mieszkał w obróconej od wina beczce, odziewał się zwyczajnie w płaszcz, który w dzień służył mu za jedyną odzież, a w nocy za pościel i kołdrę, na szyi nosił zawieszoną żebraczą torbę, w którą składał swoją żywność, w ręku kij i kubek, którym pijał wodę, a który potem porzucił, zobaczywszy dziecko pijące z garści, latem w piasku, a zimą w śniegu goły się tarzał. O śmierci jego różni różnie mówią, przeżywszy 90 lat miał umrzeć w ten sam dzień, co i Aleksander w. w Babylonie, pochowany publicznym kosztem przed jedną bramą Aten, gdzie mu z paroskiego marmuru wystawiono i pomnik z wyobrażeniem na nim psa.
- ↑ Ksenokrates, z Chalcedonu, filozof, wraz z Arystolelesem uczeń Platona, ale tak tępy, że Plato nieraz mawiał, że dla niego tyle potrzeba bodźca, ile dla Aleksandra hamulca, a kiedy obaj byli razem, mawiał: jakiegoż to ja mam osła obok rumaka. Potem jednak Ksenokrates tyle w nauce postąpił, że po Spenzyppie 25 lat kierował szkołą Akademji. Wysłany w poselstwie do Filipa Macedońskiego króla, ofiarowane sobie przezeń pieniądze odesłał napowrót mówiąc, że one są potrzebne królom, ale nie filozofom. Mając lat 82, w podróży przez nieostrożność w nocy wpadłszy do ogromnego naczynia z wodą utopił się. O gwałtownej i dobrowolnej śmierci Diogenesa i Kse-nokratesa podaje Laercjusz. O Brutusie, Kassiuszu i Katonie patrz Plutarcha i wyżej przypisy 303. 304. Porówn. 211. (
— tu znajduje się odnośnik do przypisu wyżej) - ↑ Chiron, bajeczny starożytnych potwór, centaur, to jest pół człowieka pół konia, sławny jako muzyk, lekarz, gwiazdoznawca i prorok, nie mniej zawołany myśliwy i wojak, a zwłaszcza doskonały nauczyciel Achillesa; wedle mitologji miał tego wszystkiego uczyć synów królów swojego wieku, przeto licznych mu naznaczają uczniów. Gdy jednego razu odwiedzał go Herkules, przypadkiem wypadła z jego sajdaku strzała i zraniła nogę Chirona, a że strzała zatrutą była krwią lernejskiego smoka, kiedyś zabitego przez Herkulesa, i rana w żaden sposób być nie mogła zgojoną, Chiron więc, lubo za swoję sprawiedliwość był od bogów udarowany nieśmiertelnością, niemogąc wytrzymać boleści od rany i zmierziwszy sobie jednostajność biegu rzeczy na świecie, prosił Jowisza, by mu życie odebrał, przemieniony więc w gwiazdę przeniesiony został do zodjaku, gdzie się nazywa strzelcem. Według niektórych, powód do tej baśni dały narody Tessalji, nazwani Centauri, tak biegli w jeżdżeniu konno i potykaniu się z konia, jak nasi kozacy, że w bystrym pędzie zdawało się, jakoby z koniem byli zrośnięci, górne członki mając ludzkie, niższe końskie. Coby wreszcie znaczyła powieść o Chironie jest niedocieczone pytanie. Zdaje się, że wiele historycznych o nim podań zaginęło. Ob. Lucjana w Umarłych.
- ↑ Prometeusz, syn Japeta (124
— tu znajduje się odnośnik do przypisu wyżej) półbóg, pierwszy przy pomocy Minerwy z wilgotnej gliny świeżo stworzonej ziemi ulepił ludzi, skąd go Erazm zowie tu garncarzem, złożywszy ich z czterech żywiołów, czyli elementów i nadawszy im przymioty wielu zwierząt np. chytrość lisa, tchórzostwo zająca, pychę pawia, drapieżność tygrysa, siłę i gniew lwa (Hor. ks. 1. od 16, 13) i ożywił ich skradzionym z nieba ogniem z wozu słońca. Za to zuchwalstwo, że śmiał Jowisza naśladować w tworzeniu ludzi, został przezeń przykuty do słupa, a wedle innych do góry Kaukazu, tam sęp co dzień mu wydzierał wątrobę, odrastającą w nocy. Herkules tego sępa zabił i Prometeusza uwolnił. Niektórzy mienią go być królem Scytów, inni przeciwnie nie przyznają go za historyczną osobę, a tylko za filo-zoficzne wyobrażenie roztropności, przezorności i przewidywania prometeja gr. w wynalezieniu ognia i kunsztów. Serwiusz mówi, że Prometeusz był doskonałym astronomem i z Kaukazu postrzegał obroty ciał niebieskich, skąd poszło, jakoby do tej góry był przykutym. Pliniusz przypisuje Prometeuszowi wynalazek krzesania ognia z kamienia. Erazm śmieje się tu z baśni starożytnych o Prometeuszu twórcy ludzi z gliny. - ↑ Florus mówi: wielkiej duszy jest cechą nigdy nie tracić nadziei: magnae indolis est sperare semper. Hist. 4, 8. 4. Seneka zaś: człowiek, póki żyje, wszystkiego się powinien spodziewać: omnia homini dum vivit speranda sunt Ep. 70, 6. Łatwowierna nadzieja przywiązuje się do życia i ciągle szepce, że jutro będzie lepiej: credula vitam spes fovet et melius cras fore semper ait, mówi Tybullus Eleg. 2, 7, 19. Nadzieja należy do liczby roskoszy, powiada Seneka de ira 3, 31, 3. Inter voluptates esse superesse quod speres; i na innem miejscu: w nieszczęściu nadzieja jest jedyną pocieszycielką: spes est ultimum adversarum rerum solatium. Excerpt. Contr. p. 428. Ed. Rip. Jeszcze nie na wieki zaszło słońce, mówił do Tessalończyków oburzony król macedoński Filip. nondum omnium dierum sol ovidit, apud Liv. 39, 26. 9. Jeśli dziś źle, mówi Horacy, nie idzie ztąd, że i potem zawsze tak będzie; non si male nunc, et olim sic erit, ks. 2 od. 10, 17.
- ↑ Parki trzy siostry, bajeczne nieubłagane boginie losu, rozrządzające, wedle starożytnych, życiem i śmiercią człowieka. Poeci wystawiali je jako podeszłe wiekiem kobiety, przędzące wątek życia każdego człowieka, które wedle swej woli mogły przedłużyć lub skrócić. Najmłodsza Kloto nawiązywała do przęślicy kądziel, średnia Lachesis, nić przędła, a najstarsza Atropos nożycami ją przecinała, i człowiek, którego życia prządł się wątek, musiał natychmiast umierać. Tu Erazm karci zbytnie do życia przywiązanie nawet zgrzybiałych starców.