własne zalety, wszystkie życia powaby, wszelki osobisty blask i urok nikną we własnych oczach każdego! I na cóż się zda krasa piękności, ten szczególny dar nieśmiertelnych bogów, gdy przez wstydliwość ma zwiędnąć i zmarnieć? Nacóż młodość, jeśli się wdzięk jej zaszczepi i zatruje kwasem starcowskiej ponurości? A skoro nie tylko sztuki, ale i każdej czynności główną jest rzeczą przyzwoitość[1] będzieszże w stanie w jakiemby nie było powołaniu zrobić co godnie i jak należy, tak dla siebie jak i dla drugich, jeśli cię swoją pomocą nie wesprze miłość własna, ta istna moja rodzona siostra, gdyż tak dzielnie wszędzie popiera moją sprawę. Jestże zaś większe głupstwo, jak podobać się samemu sobie, zaślepiać się i samego siebie uwielbiać? A jednak żadna twoja czynność nie będzie miłą i przyzwoitą, kiedy sam z siebie nie będziesz kontent. Odbierz miłość własną, tę życia przyprawę, a natychmiast ostygnie zapał mowcy, wszystkich znudzi swojemi trelami muzyk, wygwizdają aktora z jego sztuką, wyśmieją poetę z jego natchnieniem i muzami, obrzydnie z całym swoim kolorytem malarz, zgłodnieje ze swemi lekami doktor. Słowem z Nireusza[2] staniesz się dla wszystkich Fersytesem, z Faona[3] zgrzybiałym Nestorem[4], z Minerwy świnią[5], z rozumnego dudkiem, z wymownego szkolarzem i prawie niemowlęciem, z grzecznego grubijaninem i gburem. Tak to konieczną jest rzeczą, żeby każdy pierwej rad był sam z siebie, sam sobie nawet pochlebiał, i pierwej sam sobie przyklaskiwał, nim zasłuży na oklaski drugich[6]. Nakoniec ponieważ do szczęścia koniecznie także potrzeba chcieć być tem, czem jesteś[7], to jest być zadowolonym z samego siebie, i w tym względzie cudów dokazuje miłość własna. Z jej to łaski każdy rad ze swojej piękności, rozumu, pochodzenia, stanu, skłonności, ojczyzny, tak dalece, że się nią nie chcą pomieniać Irlandczyk z Włochem, Trak z Atenczykiem, a Scyta i za szczęśliwe wyspy
- ↑ Tak Cycero i Kwintylian uczą w Retorykach.
- ↑ Nireusz po Achillesie najsławniejszy (Iliad 2.) z nadzwyczajnej swojej piękności i urody, jak Tersytes ze swej szpetności, ale brakło mu odwagi i męztwa. Lucjan śmiesznie przedstawia Tersytera wiodącego z nim spór o piękność.
- ↑ Błąd rozszerzenia cite: Błąd w składni znacznika
<ref>; brak tekstu w przypisie o nazwie "p197"Błąd rozszerzenia cite: Błąd w składni znacznika<ref>; brak tekstu w przypisie o nazwie "p197" - ↑ Błąd rozszerzenia cite: Błąd w składni znacznika
<ref>; brak tekstu w przypisie o nazwie "p186"Błąd rozszerzenia cite: Błąd w składni znacznika<ref>; brak tekstu w przypisie o nazwie "p186" - ↑ Świnia, jako nieczyste stworzenie, nienawidzaną była od Minerwy, bogini nauk i sztuk pięknych, a od Wenery za to, że od dzika zginął jej kochanek Adonis 148
— tu znajduje się odnośnik do przypisu do wcześniejszej części książki). W przysłowiu, jak i u nas, znaczy grubjanina, głupca. - ↑ Seneka mówi: tym tylko gardzą drudzy, kto pierwej sam sobą wzgardził: nemo ab aliis contemnitur, nisi a se ante contemptus est. Consol. ad Helv. 13, 6.
- ↑ Niepełny wiersz z Marcjalisa 10. Epigr. 47, 12. Quod sis esse velis.