cechy w budowie armaty wywiązały się z dążności do jednoczesnego zaspokojenia różnych tych warunków. Wszelako wynalazek, koleje historyczne, fabrykacyje, kształt i obsługa armaty, ściśle się łączą z historyją, przeznaczeniem, budową i fabrykacyją innych rodzajów dział (ob. Działo). Ponieważ z pomiędzy różnych dział, armaty najczęściej w wojennej sprawie używać przychodzi, ztąd też najpospolitszym była ona zawsze i jest dziś jeszcze gatunkiem działa, tak, że bardzo często w potocznej mowie armatę i działo, lubo mylnie, za jednoznaczne uważają się wyrazy. Pierwsze armaty pojawiają się w końcu XIV wieku. Z początku robiono je z nitowanych szyn żelaznych, takiemiż opasywanych obręczami. Niebawem jednak, przekonawszy się o niedostatku tego sposobu, zaczęto odlewać je ze spiżu, miedzi, żelaza, co nieprzeszkadzało przecież, iżby aż do najnowszych czasów nie powtarzały się, już to w skutek potrzeby, już to z chęci wydoskonalenia broni, próby robienia armat z innego materyjału. Spotykamy wzmianki o armatach drewnianych, blachą wewnątrz wykładanych, o armatach z kutego żelaza, o armatach z mosiądzu, wzmocnionych obręczami żelaznemi, okręconych sznurami i pokrytych wygotowaną skórą, zkąd je armatami skórzanemi nazywano. Ostatni ten rodzaj fabrykacyi lekkich armatek wymyślił Gustaw Adolf. Dziś jeszcze ponawiają się próby robienia armat o duszy żelaznej z powłoką miedzianą, i żelaznych stalowych z gwintami. Co do kształtu, kalibru, nazwy armat, wielka też panowała dawniej rozmaitość, a ztąd zamieszanie. W miarę doraźnej potrzeby budowano armaty wszelkich możliwych kalibrów, od 1 funta poczynając, aż do 48 funtów i więcej. Przeróżne te podgatunki chrzczono imionami świętych, przezywano od jakiej przypadkowej okoliczności, albo dawano im nazwy zwierząt na armacie odwzorowanych, lub których postać armata niby przypominała. Czytamy więc w źródłach z XVI, XVII i XVIII wieku o armacie dwunastu apostołów; o kartanach czyli murołomach, to jest armatach oblężniczych 48 funtową kulę wyrzucających, o dopelkartanach i półkartanach; o taraśnicach, huffnicach, burzycielach, to jest różnego kalibru i kształtu armatach oblężniczych; o bazyliszkach, długich i ciężkiego bo 48 funtowego kalibru armatach; o smokach czyli dopelkoluwrynach, 40 funtowych armatach; o koluwrynach, czyli wężach, wężownicach, 20 funtowych armatach polowych; o półkoluwrynach czyli śmigownicach, długich i smagłych armatach 5 do 10 funtów żelaza wyrzucających; o krogulcach, nieoznaczonego bliżej kalibru armatach polowych; o pelikanach, sokołach, lekkich polowych armatach do 6 funtów żelaza miotających; o szerszeniach, drobych armatkach półtrzecia uncyi żelaza wyrzucających. Przezywano też różne podgatunki armat, śpiewkami, piszczałkami, kusicielami, wiwatówkami, organkami, i t. p. Od lat kilkudziesięciu wszystkie artyleryje europejskie ograniczyły się na niewielkiej liczbie gatunków armat, zaprowadzając pożądany ład, uproszczenie i systematyczność na tém polu. Dowolne i fantastyczne nazwy znikły zupełnie; natomiast wszędzie odróżniają dziś różne gatunki armat wedle ich kalibru czyli wagomiaru. Kalibrem nazywamy właściwie wielkość średnicy kanału działowego; zwyczaj przecież powszechny mieć chce, że kaliber armaty oznacza się nie miarą długości, ale wagą pełnej kuli żelaznej, którą ta armata strzela, zkąd też powstał polski wyraz: wagomiar, toż samo znaczący co kaliber. Kiedy mowa jest o 6 funtowym wagomiarze czyli kalibrze, lub o 6 funtowej armacie, znaczy to, że kula żelazna z takiej armaty miotana 6 funtów waży. Rozróżniamy armaty lądowe od morskich, w nadbrzeżnych bateryjach lub na okrętach używanych. Armaty morskie dużo większego od lądowych bywają kalibru. Anglicy używają na pokładach okrętowych 8 do 42 funtowych armat. Osobnym rodzajem armat morskich na okrętach i w bateryjach wybrzeżnych używanych, są tak nazwane karonady i armaty à la Paix-
Strona:PL Encyklopedyja powszechna 1860 T2.djvu/194
Wygląd