Przejdź do zawartości

Strona:PL Encyklopedyja powszechna 1860 T2.djvu/139

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

łów, wybieranych pospolicie z prałatów poznańskich lub czerskich, później warszawskich. Stolica ta była naprzód w Czersku przy kollegijacie, którą kiedy książę Jan przeniósł zupełnie do Warszawy w r. 1406, odtąd nowa kollegijata, to jest kościół św. Jana był ogniskiem życia duchowego archidyjakonatu i już od początków XV w. byli przy nim ciągle prałaci i kanonicy. Księżna Anna z Radziwiłłów (ob.), opiekunka młodych książąt mazowieckich nie kontenta ze swojej zależności duchownej od Polski, t. j. od Poznania, chciała w Warszawie dźwignąć osobne biskupstwo i nawet już w tym celu znosiła się z Rzymem, ale Zygmunt Stary zapobiegł rychło tej sprawie (1511—1517), której należałoby wszelkie spółczucie, gdyby fakt miał miejsce w lat kilka potém; w swoim zaś czasie szczepił o to w kraju ducha odrębności niepotrzebnego, ztąd fakt nie miał żadnych skutków. Za czasów późniejszych, kościół nasz był już kollegijatą królewską, a kapituła ś. Jana składała się z najznakomitszych członków duchowieństwa polskiego; a nawet za panowania króla Michała była porównaną w godności z kapitułami katedralnemi. To było powodem, że listę kanoników i prałatów warszawskich regularnie drukowały kalendarzyki polityczne rzeczypospolitej, chociaż nie robiły tego dla innych kollegijat, których mnóstwo było w dawnej Polsce. Archidyjakon warszawski, jako reprezentant tej kapituły, zasiadał w gronie prałatów poznańskich od najdawniejszego czasu. Tak więc sama w sobie stolica z całym obwodem, stanowiła jakby udzielne jakie biskupstwo, kanonicznie wcielone do poznańskiego, a raczej połączone z niem, jak dzisiaj ma to miejsce względem katedr łuckiej i żytomirskiej, względem gnieźnieńskiej i poznańskiej. Taki stosunek w dobrze już późniejszych czasach sprawił, że biskupi poznańscy do tytułu swojej katedry poczęli brać tytuł i warszawskich biskupów, co pierwiastkowo zaszło za drugiego Sasa, a zmieniło się już w stały zwyczaj za Stanisława Augusta. Uderzała ta niedokładność i zły podział dyjecezyi, który jako pomnik średniowiecznych ustanowień, zatrzymał się aż do czasów nowszych. Sejm czteroletni postanowił zaradzić temu i od owego właśnie czasu datuje myśl założenia osobnej zupełnie stolicy biskupiej w Warszawie. Okoliczności późniejsze wywołały nawet konieczną potrzebę zmiany i od roku 1793 kiedy stanęło na tém, że projektowany biskup warszawski ma zająć w senacie poznańskiego miejsce, dyplomacyja polska pilnie w Rzymie chodzić zaczęła o kanoniczną erekcyję nowej stolicy biskupiej, która nareszcie stanęła jako fakt i ztąd administracyję nowej dyjecezyi chwilowo przyjął ks. Michał Poniatowski, prymas, jako biskup, który pozostał bez dyjecezyi (w Lutym 1794); zanim szli inni administratorowie, aż rząd pruski, który odziedziczył po rzeczypospolitej starania o urządzenie biskupstwa w Warszawie, przywiódł te rzeczy do należytego skutku. Pierwszym biskupem warszawskim, mianował już król pruski 20 Lutego 1797 roku księdza Józefa Bończę Miaskowskiego, proboszcza katedralnego poznańskiego. Erekcyja wreszcie kanoniczna stanęła 15 Listopada 1798 r. W samych początkach swoich nowa dyjecezyja ulegała jakby suppressyi. Bo rychło ze śmiercią biskupa Miaskowskiego (10 Listopada 1804) nastąpiły nowe zmiany polityczne w kraju i utworzyło się księztwo warszawskie. Konstytucyja nadana księztwu przez Napoleona, postanowiła, że ma być w niem pięciu dyjecezyjalnych biskupów i jeden prymas, którym był naturalnie książe arcybiskup gnieźnieński. Było rzeczywiście wówczas w kraju sześciu biskupów, rachując w to prymasa, a stolica warszawska wakowała. Więc jedno z biskupstw, podług konstytucyi, miało ustać. Były to czasy wojen i niespokojności; stosunki ze stolicą apostolską ulegały wielkim trudnościom, dla tego niepodobna się było zrazu w tym względzie