Przejdź do zawartości

Strona:PL Encyklopedyja powszechna 1860 T2.djvu/123

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

sława waleczności i czynów naszego rodaka doszła była i do Polski, właśnie Władysław IV wstąpił na tron, a w potrzebach ówczesnych pragnął posiadać rycerza głośnego już w Europie. Król zatém wezwał Arciszewskiego do powrotu. W skutek tego przybył w r. 1633 do Hagi, ale kompanija tak wysokie miała wyobrażenie o niepospolitych jego zdolnościach, iż wszelkiemi sposobami starała się go w służbie swej zatrzymać. Oprócz więc świetnych obietnic, dano mu stopień pułkownika i mianowano głównym dowódzcą wszystkich wojsk w Brezylii. W roku 1634 z nowemi posiłkami na powrót wysłany, zaledwie tam przybył najczynniejszy miał udział w działaniach wojennych, zdobył miasto Parahibę (4 Grudnia 1634 r.), gdzie 99 dział dostało się zwycięzcy, zmusił do poddania potężną twierdzę Arrajal (8 Czerwca 1635), pod którą był ciężko ranny; następnie wziął zamek Nazareth (2 Lipca), wpłynął na szczęśliwe ukończenie oblężenia Porto Calvo. V walnej bitwie przy Perlfuero zbił na głowę Hiszpanów (18 Stycznia 1636) w której utracił życie ich główno dowodzący Don Louis de Roxas. Zajął ważne stanowisko i miasto St. Laurent, a posuwając dalej świetne swoje zwycieztwa, ścigał ciągle i wszędzie Hiszpanów i Portugalczyków, staczał szczęśliwie z nimi walki, znosił ich razem lub częściowo, niemałe ztąd sławę i korzyści odnosząc, jak o tém obszernie Jan de Laet współczesny historyk i naoczny świadek opowiada. Przy tylu wojennych powodzeniach brakowało jednak zarządowi kompanii w Brezylii jedności w działaniach, tak co do spraw cywilnych, jako i wojskowych. Uskarżał się na to często Arciszewski w raportach składanych władzom Hollandyi, wskazywał sposoby zaradzenia i wymagał wyznaczenia jednego wodza, któryby umiejętności wojskowe ze sprawami polityka i rządcy łączyć potrafił. Wybór padł na hrabiego Jana Maurycego de Nassau, jednego z najwaleczniejszych rycerzy owego czasu, ale dumnego i niecierpiącego żadnej obok siebie wyższości. Skoro więc hrabia Maurycy przybył do Brazylii, Arciszewski, jakkolwiek miał ważny udział w wyprawie na Porto Calvo (1037), wkrótce jednak ujrzał, że go we wszystkiem na bok usuwano, bez względu na położone zasługi i stanowisko, które przedtém zajmował. Gdy zatém w tymże samym czasie doszedł go drugi list króla Władysława IV, w którym tenże usilnie domagał się aby wrócił do Polski, hojne mu za to nagrody przyrzekając; Arciszewski żądał uwolnienia i wyjechał z Brazylii do Hollandyi w Grudniu 1637 r. W Amszterdamie przyjęto go jak najlepiej, otoczono czcią niezwykłą, a dyrekcyja kompanii obdarowała złotym łańcuchem rycerskim do noszenia na szyi, z medalem, na pamiątkę czynów jego w Brazylii umyślnie dla niego bitym. Wtedy drukowano pochwalne opisy jego czynów wojennych, rytowano wizerunki, uczeni zaś i artyści starali się opisywać i przedstawiać rycerza, który imie swoje tak chlubnie w oddalonych krajach dał poznać. Nie brakowało też Arciszewskiemu na ofiarach i wezwaniach do służby od rozmaitych monarchów, przedewszystkiemi atoli najbardziej starała się go kompanija w służbie swej nadal utrzymać, zwłaszcza, iż rządy hrabiego de Nassau nie zbyt ich interessom dogadzały. Na przedstawienie tedy księcia Oranii i zgromadzenia dziewiętnastu dyrektorów tejże kompanii, Arciszewski mianowany został dnia 18 Sierpnia 1638 r. Generałem artylleryi czyli głównym dowódzcą artylleryi, oraz półkownikiem 15 kompanii piechoty z płacą 12,000 ówczesnych złotych hollenderskich rocznie; tajnie zaś dano mu instrukcyję upoważniającą do nadzoru nad czynnościami hrabiego de Nassau i obietnice, iż miejsce jego wkrótce zajmie. Takiemi widokami złudzony przyjął napowrót służbę, a królowi polskiemu wymówił się w liście pisanym do niego, tłómacząc swój postępek wiadomościami jakie otrzymał, jakoby wyznanie jego religijne było zbyt prześladowane w kraju,