ków, określając bliżej obowiązki seniorów, opiekunów, konsylijarzy, protektorów i innych officyjalistów. Dozwolono także przyjmowania na członków oprócz wyżej wymienionych nadto emerytów, lekarzy, aptekarzy, kupców, fabrykantów, dzierżawców, ludzi naukowych i officyjalistów prywatnych. Nakoniec w r. 1852 ułożono oddzielną ustawę, co do opieki nad sierotami, która jednozgodnie przez ogólne zgromadzenie przyjętą i zatwierdzoną została. Odtąd ciągłém jest staraniem archikonfraternii, aby wszystkie powyższe przepisy do skutku przyprowadzić. Nie wątpimy iż przy gorliwych zabiegach swego zarządu, idąc za usposobieniem i potrzebami czasu, dojdzie do najszlachetniejszych celów. Przekonywa nas o tém znakomita a coraz powiększająca się liczba członków, oraz światły kierunek na drodze, którą sobie coraz wyraźniej zgromadzenie wskazuje i po niej dąży. Dziś archikonfraternija literacka liczy 425 członków, którzy z grona swego dawnym obyczajem wybierają ośmnaście osób na dwóch seniorów, jednego administracyjnego, drugiego kontrolującego, dwunastu konsylijarzy, czterech zastępców tychże konsylijarzy, oraz jednego podskarbiego. Kaplica ich przy kościele metropolitalnym w roku 1847 wspaniale odnowiona, utrzymywana jest we wzorowym porządku, ma oddzielną zakrystyję, bogate sprzęty kościelne, własne organy i t. d., tylko śpiewy do których bractwo dawniej było obowiązane, zastąpione są teraz muzyką. Tu w Niedziele i święta odprawia się wotywa w przytomności braci, a we dniach przepisanych żałobne nabożeństwo za zmarłych członków. F. M. S.
Archilochus z Paros w Lydii, żył około roku 688 przed nar. Chr., za czasów Gygesa, i uważany jest powszechnie za jednego z pierwszych liryków greckich. To co piszą niekorzystnego o jego charakterze i życiu, nie ma żadnej zasady i jest po prostu wnioskiem z ustępów jego własnych poezyj. W młodości zaplątany w kłótnie stronnictw, opuścił ojczyznę z kilku swemi ziomkami, aby założyć osadę w Thasos. W jednej ze swoich poezyj, które do nas doszły, sam opowiada, iż w bitwie z mieszkańcami Thasos przypadkiem stracił tarczę, co bynajmniej skutkiem tchórzostwa nie było. A jednak to było przyczyną, iż go nie chciano przyjąć w Sparcie, gdzie chciał zamieszkać. Gdy na igrzyskach olimpijskich otrzymał nagrodę za hymn ułożony na cześć Heraklesa, według jednych poległ w walce, według drugich zdradziecko został zamordowany. Utwory Archilochusa odznaczają się nietylko śmiałością i świeżością formy, lecz szczególniejszym wdziękiem i rozmaitością. Zwykły w jego poezyi uszczypliwy dowcip, poszedł w przysłowie u starożytnych. Swoich nieprzyjaciół smagał on nielitościwie jambami. Gdy jakiś Lykambes obiecał mu dać swą córkę za żonę, a potém nie dotrzymał słowa, tak mu Archilochus satyrą dogryzł, iż ze wstydu wraz z córką się powiesił. Starożytni uważali Archilocha na równi z Homerem, kazali rapsodami śpiewać jego poezyje i tegoż samego dnia Homera i jego obchodzili pamiątkę. Archilochus jest miany za wynalazcę jambów, przez co nie należy rozumieć znanej wierszowej miary, gdyż to bezwątpienia dawniejszych sięga czasów, lecz zastosowania jej do satyry. Nadto przypisują mu mnóstwo ulepszeń w muzyce i budowie wiersza. W Grecyi naśladowcami Archilochusa byli poeci dramatyczni, mianowicie w dawnej komedyi, w Rzymie zaś Horacy, w swoich epodach. Połowiczny pentametr —∪∪—∪∪ nazwany jest podług niego wierszem Archilochusa. Fragmenta jego poezyi jakie doszły naszych czasów, zebrał Liebel (Lipsk 1812 i Wiedeń 1819 r.); znacznie poprawione wydał Schneidewin w Delectus poetarum graecorum (Gött. 1834 r.) i Beryk w zbiorze pod tytułem: Poetae lyrici Graecorum (Lipsk 1843). Na niemiecki język tłumaczył je Herder i Passow. J. P.