Przejdź do zawartości

Strona:PL Edward Nowakowski - Częstochowa w obrazach historycznych.pdf/95

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.

gdy się posuwają do fortecy, wypadłszy z fortecy ochotnicy, rzucili się w pomoc swoim przeciw Moskalom; i nawet odważni chłopcy o troje staj biegli od fortecy, i ze swoich krótkich karabinków strzelali — i nie jednego Moskala trupem położyli.
Drewicz widząc, że ani groźbami, ani podejściem, ani bombardowaniem nie dokaże, że nadto oblężeni widocznie mając dostateczne zasoby, mogą wytrzymywać oblężenie jak najdłuższe, powziął myśl zdobycia fortecy szturmem. W tym celu przez szpiegów nadsyłanych potrafił przekupić w fortecy będącego jakiegoś Prusaka, kaprala, który spuszczonym sznurem mierzył wysokość murów dla zrobienia drabin przy szturmie[1]. Chcąc zaś ten szturm przypuścić znienacka na nieprzygotowanych do tego konfederatów, udał, że opuszcza Częstochowę, jakoż w tym celu

D. 9 stycznia — równo ze dniem ruszyły szwadrony Moskali, jedne ku Kłobucku, drugie ku Olsztynowi, a trzecie ku Mstowu, zdaleka obchodząc fortece, aby im kule armatnie nie szkodziły; za nimi zaś szły liczne furaże. Drewicz sądził, że tym fortelem oszuka Puławskiego, ale Puławski zmiarkowawszy, że to zdradziecki wybieg, z największą starannością obejrzał całą twierdzę, bastyony, armaty i rynsztunek wojenny i nakazał nieustanną ostrożność i baczność; pikiety i szyldwachy podwoił i kamienie, kłody, żeby były na pogotowiu, pościągał, wszystkim pod bronią stać na wyznaczonych miejscach nakazał —

  1. Prusak ten z innymi siedmiu podmówiony, uciekał z twierdzy, gdy jednak pokazało się, że należycie nie zmierzył wysokości murów fortecznych, i wskutek tego porobione drabiny były za krótkie, rozgniewany Drewicz za zawód, kazał tego Prusaka i jego towarzyszy „zamordować“.