Przejdź do zawartości

Strona:PL Edward Nowakowski - Częstochowa w obrazach historycznych.pdf/63

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.

(w tej liczbie, jak już wspomnieliśmy, było cztery pułki polskie: 1. Kalińskiego, 2. Zbrożka, 3. Sadowskiego i 4. Wolfa, nie licząc mnóstwa spędzonych włościan i górników olkuskich).
Żal było jednak Szwedom, że się nie obłowili skarbami Jasnogórskimi, na które czyhali. Przeto znowu pod koniec stycznia Miller z Sadowskim, a Wejhard 9 kwietnia kusili się ubiedz Jasnogórę, każdym jednak razem znalazłszy czuwających, odstąpić z hańbą musieli.
O cudach, które się działy podczas oblężenia, nie wspominamy, nie mogąc się rozszerzać ze względu na zakres tego pisma; rzeczywiście były one zdumiewające. I sam opis cudów, które za przyczyną Matki Bożej, stały się przy tym świętym Jej obrazie, obejmowałby sporą książkę. — Pod czas oblężenia zdarzyło się np., że kula przebiwszy mur klasztoru, upadła tuż przy kołysce dziecka i nie wyrządziła żadnej szkody. A kiedy znowu nastały takie mgły, że najbliższych przedmiotów nie można było widzieć, z czego korzystali Szwedzi i pod same mury się podsuwali, Kordecki nakazał jednemu księdzu, żeby modlitwami rozpędzał te mgły, i oto rzecz największego podziwu godna, za każdym razem po tych modlitwach rzeczywiście mgły się rozpraszały. Działy się nadto jakieś widzenia nadzwyczajne, które przerażały Szwedów; przez wszystkich a nawet przez Szwedów widzianą była podczas najgwałtowniejszych szturmów Najśw. Panna Marya unosząca się nad kościołem w powietrzu. Wreszcie sama obrona Jasnej Góry nad wszelkie pojęcie, była zaiste cudowna. — Ależ Pan Bóg mocen czynić cuda, i czyni dla tych, którzy na nie zasługują. I właśnie Kordecki był tym znakomitym człowiekiem, którego Pan Bóg wybrał sobie i uposażył go przymiotami największymi,