Przejdź do zawartości

Strona:PL Edward Nowakowski - Częstochowa w obrazach historycznych.pdf/62

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.

sztor 40.000 dukatów, a od będącej tam szlachty 20.000. Kordecki widział w tem bezsilny i próżny gniew upokorzonego niepowodzeniem Szweda, i zarazem świadectwo jego chciwości, która go niemniej od rozkazu króla szwedzkiego pobudzała do zdobycia Jasnej Góry, i swoim zwyczajem dopiero na drugi dzień mu odesłał odpowiedź — znowu przez tę żebraczkę Konstancyę. W odpowiedzi tej wyraził Kordecki żal, że Miller przed oblężeniem nie żądał pieniędzy, bo teraz po spustoszeniach, jakie wyrządził, klasztor nie jest w stanie zgoła nic mu ofiarować. Dodał przytem, że niesłusznie ich zowie »buntownikami«, ponieważ oni dali dowód wierności swemu królowi Janowi Kazimierzowi, a król szwedzki jako obcy, żadnego do nich nie ma prawa.
Dzień następny — 26 grudnia, uroczystość św. Szczepana — był dla Jasnej Góry dniem radości i prawdziwego tryumfu. Zrana całe zgromadzenie z muzyką klasztorną składało Kordeckiemu powinszowanie, potem Stefanowi Zamojskiemu i jego synowi, także Stefanowi, jako solenizantom. Uroczystość tę załoga uświetniła rzęsistymi na wiwat strzałami, co dało Szwedom do poznania, że Jasna Góra niemały ma zapas prochu. Radość powszechna — w klasztorze nie miała prawie granic, gdyż tegoż dnia, kiedy ściemniało, Szwedzi odstąpili od oblężenia, zostawiwszy trzy działa uszkodzone. Miller udał się do Piotrkowa, Wejhard do Wielunia, pułkownik Sadowski do Sieradza, a książę Heski do Krakowa.
Tak się skończyła przesławna w dziejach nietylko Polski, lecz i całego świata, zaiste cudowna obrona Jasnej Góry; zważywszy, że niespełna 300 ludzi (w liczbie tej 70 zakonników) obroniło się przeciw tak przeważnej sile szwedzkiej, mianowicie 10.900 wojska i 25 dział