Przejdź do zawartości

Strona:PL Edward Nowakowski - Częstochowa w obrazach historycznych.pdf/55

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.

klęsk wojny, gdy z klasztoru wyjdziecie. Zważcie, co przez poddanie się zyszczemy. Oto, może ztąd wyniknąć, że my, którzy teraz chlubnie za wiarę i Ojczyznę z bezbożnym napastnikiem walczymy, potem z hańbą i wstrętem na rozkaz tegoż bezbożnika za niego i dla niego zmuszeni będziemy walczyć przeciw własnej Ojczyźnie (przykład, że poddawszy się Szwedom, wojska kwarciane teraz pomagają im w zdobyciu klasztoru), albo co niezawodna, że jako podejrzani, z klasztoru wygnani przez niego zostaniemy. Poddanie się więc, stanie się dla nas źródłem nieszczęść i klęsk; przeciwnie, jeśli znosząc mało znaczące niewygody, przy pomocy Bożej pokonamy nieprzyjaciół, wtenczas dopiero osiągniemy niezawodnie pewny i stały spokój«.
W ślad za szlachtą przyszli i zakonnicy niepokoić Kordeckiego. Przywiązani do życia, wzdychając do spokoju i wygódek, pragnęli koniecznie ugody z nieprzyjacielem, i mówili: „Nie przystoi, aby zakonnik, który się wyrzekł świata a przyjął duchowną służbę Chrystusa, uzbrajał się mieczem i krew przelewał. Ulegając raczej nieprzyjacielowi z konieczności, dopuszczonej z woli Bożej, powinniśmy dbać o swoje ocalenie“.
Na to odpowiedział Kordecki: »W jakikolwiek sposób, czy przez poddanie się, czy przez gwałt dostaniemy się pod władzę Szwedów, jeden i tensam los nas czeka. — Wprawdzie przez poddanie się będziemy mogli na razie życie nasze ocalić, ale z czasem, albo wbrew naszej woli wypędzą nas z klasztoru, albo zmuszeni największymi uciskami, sami ustąpimy, i wskutek tego nastąpi zaniechanie na tem miejscu służby Bożej, i wtenczas niebędzie już żadnego sposobu poprawienia naszego błędu. Nie pomni jesteśmy o najwznioślejszym a zarazem