Ale nim z tego działa poczęli Szwedzi strzelać, wykierowane z twierdzy celne strzały działo to zdemontowały, i będących przy niem puszkarzów powybijano. Następnej znowu nocy podsunęli Szwedzi jakąś oblężniczą machinę, lecz i tę machinę strzałami zdruzgotano, a będących przy niej robotników częścią z rusznic ubito, a resztę zmuszono do ucieczki.
Niemałą trwogą napełnił Millera i następujący wypadek: gdy rozmawiał z jednym starszej rangi Szwedem w swojem mieszkaniu, znienacka kula wpadła i tego Szweda tuż obok Millera trupem na miejscu położyła. Tem większą zapalony złością i chęcią zemsty na Jasnogórskich obrońców, gdy szturmy i ataki nie udawały się mu, zamierzał podkopać się pod mury i klasztor minami w powietrze wysadzić. I w tym celu, jak już wspomnieliśmy, sprowadzonym z Olkusza górnikom kazał czynić podkopy, a gdy ci już zbliżali się do murów, rozpuścił wieść, że górnicy natrafili na przechód podziemny, i miny już zostały założone dla wysadzenia klasztoru. I z tą wieścią wysłał do klasztoru posłańca na zastraszenie oblężonych. I rzeczywiście wieść ta niemałegoby strachu napędziła, gdyby przytomność Kordeckiego nie rozproszyła tej obawy. Jakoż Kordecki na tę wiadomość o minach odpowiedział: »Jeśliście prochy podłożyli pod klasztor, dlaczegóż ich nie zapalacie? Dlaczegóż chcecie otrzymać to namową, co jest w waszej mocy? Napróżno tylko się chlubicie. Wreszcie my oddawna gotowi jesteśmy umierać«.
Z tem wszystkiem myśl ta, że klasztor jest podminowany, niektórych, już i tak niespokojnych o los swój bardzo zatrwożyła, a do zaniepokojenia przyczyniło się zarazem jeszcze i to, że szlachta okoliczna, zastraszona
Strona:PL Edward Nowakowski - Częstochowa w obrazach historycznych.pdf/53
Wygląd
Ta strona została uwierzytelniona.