Przejdź do zawartości

Strona:PL Edward Nowakowski - Częstochowa w obrazach historycznych.pdf/45

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.

Climakter 11. Księga I). W ślad za tem wysłał do Paulinów Kuklińskiego rotmistrza, a ten począł wmawiać Paulinom niepodobieństwo utrzymania się przeciw szwedzkiej potędze, kiedy taki zamek krakowski musiał się poddać Szwedom, dowodząc ostatniej zuchwałości chcieć nieumiejętnym wojnę prowadzić mnichom, bronić jeden pagórek obmurowany, a raczej »kurnik« od tak dzielnych i wyćwiczonych hufców; wystawiał utratę ostatniej nadziei przez połączenie się piechoty Wolfa z wojskami szwedzkiemi. Jakoż ze smutkiem postrzegli wnet oblężeni, jak z rozkazu Millera cały ten pułk pod ośmiu chorągwiami dla zastraszenia oblężonych przeciągnął pod murami twierdzy.
A więc do dwóch pułków polskich, które były od samego początku oblężenia przy Szwedach, przyłączył się do nich i trzeci pułk polski i przysięgnął, że ze Szwedami walczyć będzie przeciw własnej ojczyznie.
Lecz nie koniec nieszczęścia! Oto znowu inni Polacy przybywają w pomoc, nie miejscu świętemu, lecz nieprzyjacielowi, czyhającemu na to miejsce święte. Miller nakazał spędzić jak najwięcej włościan i spędzonym rozkazał przyrządzać faszyny do wzniesienia naprzeciw fortecy szańców. I włościanie, co mają się za pobożnych czcicieli Matki Bożej, dali się spędzić jak trzoda jaka i zabrali się raźno do pracy — w pomoc heretykom do zdobycia i zburzenia klasztoru, poświęconego Matce Bożej. Robili faszyny i wlekli je na wskazane miejsca. Stróże Jasnogórscy dawali na to wszystko baczność i czekali aż więcej tej zgrai się nagromadzi. Gdy tedy chłopstwo tłumnie rzuciło się do ustawienia faszyn i jak mrowisko zaczęło się krzątać; Jasnogórscy nie szczędząc już kul i prochu, chcąc raz na zawsze odstręczyć od posługi