Przejdź do zawartości

Strona:PL Edward Nowakowski - Częstochowa w obrazach historycznych.pdf/44

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.

szwedzkiego wojska, obwiniał ich o lekkomyślność, że pozbawieni wszelkiej nadziei posiłków, w uporczywem przedsięwzięciu oporu trwają i tem do większej srogości nieprzyjaciela przeciw sobie podniecają — i mówił dalej: »cóż to za zuchwalstwo przeciw tak wielkiemu wojsku stawiać niedołężne nasze siły, które przez dłuższy czas oblężeniem wycieńczone, muszą koniecznie ostatecznie uledz. Głód sam, że już pominę inne przykrości długich trudów, wyda nas nieprzyjacielowi, a odległa potomność śmiać się będzie z niedorzecznego oporu. Za krew, którą przelać trzeba będzie i zburzenie klasztoru odpowiadać będą musieli przełożeni. (Przymówka Kordeckiemu, bo sam Kordecki jedynym był przełożonym, co postanowił bez względu na wszystko bronić miejsca świętego).
Nie dosyć tego, inny znowu wypadek bardzo boleśnie zasmucił oblężonych i wykazał z jednej strony niesumienność Szwedów w dotrzymywaniu przyjętych zobowiązań, a z drugiej — do jakich następstw prowadzi poddanie się Polaków Szwedom.
Wojsko Czarnieckiego Stefana, stosownie do zawartej w Krakowie kapitulacyi, stało rozłożone w księstwie Siewierskiem w zupełnem bezpieczeństwie pod zasłoną zaręczenia samego króla szwedzkiego. Tymczasem Miller potrzebując więcej pieszego żołnierza do oblężenia, nie zważając na tę kapitulacyjną umowę, posłał znaczny oddział wojska, i »przekupiwszy starszych (jak podaje sam Kordecki), potajemnie schwytał w Siewierzu nieostrożnego dowódzcę Wolfa, starostę dynaburskiego, i zabrał siłę 700 piechoty; zabranych żołnierzy polskich zmusił przysięgnąć na służenie Szwedom, i sprowadził ich do Częstochowy, żeby byli narzędziem zburzenia miejsca świętego, które przecie sami czcili i uwielbiali. (Kochowski.