Przejdź do zawartości

Strona:PL Edward Nowakowski - Częstochowa w obrazach historycznych.pdf/39

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.

z oddziału Zbrożka dwóch poruczników Gołyńskiego i Paprockiego, wzywając, aby poprzestano strzelać z wałów bo chce z klasztorem w spokoju się porozumieć i ułożyć. Kordecki jednak odpowiedział, że każe zaprzestać strzelania tylko wtedy, gdy Szwedzi odejdą, zkąd przyszli. Widząc nadto, że folwarki klasztorne mogą być dogodnemi dla Szwedów kryjówkami, za nadejściem nocy wyrzuconemi z twierdzy granatami spalił je, przyczem Szwedzi, co już się tam byli mieścili, znaczne ponieśli straty w ludziach i złożonych tam zapasach wojennych- Miller miarkując z energicznego działania Kordeckiego, że układami nie zdobędzie klasztoru, za nadejściem dnia ze wszystkich, ile tylko miał dział, rzęsistemi strzałami uderzył na klasztor, kierując je głównie na dach klasztorny, w myśli, że gontami pokryty łatwo się zapali Kordecki odpowiedział mu wzajemnie i celnemi pociskami zapalił w Częstochówce budynek słomą pokryty i napełniony sianem. Wszczęty pożar ogarnął sąsiednie domy, przyczem zginęło mnóstwo Szwedów, bo na domiar nieszczęścia, własne ich strzelby płomieniem ogarnięte, razić ich poczęły, a gdy wybiegali z zabudowań na otwarte miejsce, znowu na strzały z fortecy wystawieni, haniebnie ginęli.
Po tym wypadku, wysłany od Millera do klasztoru Seweryn Kaliński, pułkownik i starosta bracławski, żeby namawiał Paulinów do poddania się, mówił do nich: »wierzajcie Ojcowie, iż lepiej jest przez uległość zasłużyć na łaskę króla szwedzkiego, niż uporem zemstę jego wywoływać. Cóż bowiem, prawił dalej, w takim razie pozostaje rozgniewanemu żołnierzowi, nad tępienie żelazem i pożogą buntowników«. (Rzecz godna uwagi, że już wtedy zdrajcy, służąc nieprzyjaciołom Ojczyzny, tych, co bro-