Przejdź do zawartości

Strona:PL Edward Nowakowski - Częstochowa w obrazach historycznych.pdf/104

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.

powziął tę myśl i miał ją przeprowadzić. Wiadomo, że się nieudało, i skończyło smutną katastrofą, i wielkie zmartwienie Puławskiemu sprawiło.
Niechętni zaś dla konfederacyi, skorzystali z tej okoliczności dla osłabienia jej znaczenia i wpływu. (ob. Sprawa zamachu — przez Władysława Ostrożyńskiego.) Moskale natomiast podnieśli głowy i poczęli zuchwalej występować, jakoby obrońcy króla, i w ślad za tem, pomyśleli i o Częstochowie. Jakoż nadciągnął tam znowu Drewicz 5 marca 1772, ale zaledwie pod Starą Częstochową stanął, tak został przywitany ogniem działowym z Jasnej Góry, że nie próbując nawet zdobycia fortecy, natychmiast się oddalił. Po odejściu Drewicza, inne oddziały moskiewskie pokazały się z przeciwnej strony, i z dział od lasu strzelać do fortecy zaczęły, ale gdy im dzielnie celnemi strzałami odpowiedziano — przekonali się, że nie mają tu co robić, i odeszły ku Koziegłowom. Gdy jednak później nadeszła wiadomość, że Choisy, co był zdobył zamek krakowski, pomimo największego swego bohaterstwa d. 23 kwietnia 1772 musiał Kraków opuścić, i nastąpił traktat podziału Polski przez Moskwę, Prusy i Austryę, i wkroczyły do Polski ich wojska zaborcze, Puławski widząc niepodobieństwo przeciągania dalej walki, zdał dowództwo twierdzy Radzimińskiemu, a poleciwszy poddanie jej królowi, opuścił Częstochowę i Ojczyznę. Dla najznakomitszego Polaka w Polsce, niestety, miejsca nie było. Po wyjeździe Puławskiego, zaraz podeszli pod Jasną Górę Moskale i poczęli ją oblegać. Konfederaci zwycięsko odparli ich szturmy, i wysłali do króla oświadczenie, że gotowi zdać mu fortecę i żeby przysłał wojsko polskie w tym celu. Król jednak na złość konfederatom i dla wyrzą-