Różnie o tem w fortecy myślano, czyli to na zdradę, czyli z osłabienia się dzieje? trudno było odgadnąć.
Puławski jak zawsze, tak teraz, na wszelki wypadek, tem bardziej w pilnej ostrożności trzymał fortecę; piechotą i armatami, tudzież strażą opatrzył i kanonierom kazał mieć wszystko na pogotowiu. W przygotowaniach do odparcia spodziewanego szturmu cały dzień przeszedł; i Moskale z dziur swoich nie wychylali się, więc i konfederaci uczyniwszy we wszystkiem porządek, mając się na baczności, jako tako spoczywali.
Niedługo jednak, gdyż od strony Moskali poczęły znowu lecieć do fortecy bomby i kule, na co odpowiedziano im należycie, i w niedługim czasie ogień nieprzyjacielski ustał, i reszta nocy była spokojna. Strzelania moskiewskie i ich bomby zapalne żadnej szkody nie wyrządziły przy protekcyi Matki Boskiej. (Dziennik.)
D. 14. stycznia. Jeszcze przededniem wielkie dymy i ognie pokazały się po za górami na łące, które z zapalonych faszyn powstały; potem o godzinie 8, kozacy gnal[i] niezmierną moc próżnych podwód od Kłobucka, Olsztyn[a] i Mstowa, na które ładowano obroki, siano, mięsiw[a] i inne różne rzeczy. Widocznie zabierali się Moskale d[o] odjazdu, ale z jakiej przyczyny, nie wiedziano w fortecy.
Tymczasem, przy tem ładowaniu i wybieraniu si[ę] w drogę, wielka trwoga ogarnęła Moskali, gdyż im dwa[j] oficerowie, wyższej rangi, z ran, co byli otrzymali, umarl[i] a trzeci chodząc padł nagle i skonał. Co więcej, bra[t] Drewicza przy tem pakowaniu rzeczy w kłąb lewej no[gi] uderzony, przewrócił się, silnie skaleczony. Co widząc sam Drewicz, zawołał: straszne to miejsce, żeby też i na mn[ie] nie przypadła kolej. Tymczasem ochotnicy żądni bitew, puszczali się z fortecy, w nadziei starcia się z Moska-
Strona:PL Edward Nowakowski - Częstochowa w obrazach historycznych.pdf/100
Wygląd
Ta strona została uwierzytelniona.