Strona:PL Edward Nowakowski-Wspomnienie o duchowienstwie polskiem znajdujacem sie na wygnaniu w Syberyi w Tunce.pdf/39

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.

i hebanu krucyfiksy[1], pudełeczka misterne, tabakierki, papierośnice i szachy (za szachy brał po pięć rubli).
Była i muzyka własna. Oprócz wyżéj wspomnianych bardzo dobrze grających na skrzypcach, Teodora Rohozińskiego i Steckiego, grali téż na skrzypcach Knapiński, Drewnowski, Józef Kowalewski; uczył się Garbowski; na fortepianie znakomicie grał Szmejter. Czajewicz miał harmoni-fleut. Bajkowski jakąś ogromną harmonikę. Dwaj ostatni zwykle akompaniowali śpiéwom, w których celował nad wszystkimi ks. Liniewicz. Ksiądz Siesicki grywał na gitarze i śpiewał prześlicznie.
Bez śpiewów nie obeszły się żadne zebrania, żadne imieniny huczniejsze; niektóre téż były wcale wystawne. I święcone téż u zamożniejszych bywały tak okazałe, jakby to za najlepszych czasów.

Wigilie tylko przed Bożém Narodzeniem były jakoś rzewne bardzo. Przy łamaniu opłatków od łez nikt nie mógł się wstrzymać. I dopiéro, gdy zagrzmiano „Aniół Pastérzom,“ uczucia w śpiéwie naraz się wylewały, a późniéj uspokajały. Niedługo wszakże trwały, trzeba było wcześnie do snu się układać, żeby wstać zawczasu do odprawienia pastérki i trzech mszy uprzywilejowanych. Ileż to się odprawiało w ten dzień uroczysty Bożego Narodzenia, w tym świata zakątku,

  1. Narkiewicz miał Imię Jana, nazwano go Janem od krzyża za to, że wciąż robił krzyże i obdarzał niemi wszystkich. Nadzwyczaj był to pracowity staruszek, ani chwili nie mógł bez zajęcia zostawać. Kiedy wieczorem nie mógł ani robić, ani czytać, gdyż słaby miał wzrok, grywał w preferansa po 100 punktów za grosz. Zaledwo świece zapalono, już głos się Jego rozlegał: „ad rem, ad rem!“