Strona:PL Edward Nowakowski-Pamiątka 200-letniej rocznicy przybycia do Krakowa OO. Kapucynów 1695 r.pdf/38

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


powodu pisał: „porzućcie te skrupuły, a wsparci sprawiedliwem przekonaniem Jego Świątobliwości módlcie się...“ Otóż tutaj w Krakowie już sami wedle swej myśli budowali i dlatego jak kościół tak i klasztor w każdym szczególe wyraża ich zamiłowanie ubóstwa i pokory. Korytarze tu wąziutkie, że ledwo dwóch rozminąć się może, celki malutkie. Nigdzie żadnej ozdóbki, ale za to wszystko tu tchnie jakimś dziwnie miłym urokiem, owiane, przesiąknięte zda się pobożnością. Wiele tu bowiem pozostało wspomnień po świątobliwych zakonnikach, a jeszcze niedawno mieszkał tu za świętego uważany O. Wojciech z książąt Giedroiciów. A o wyżej wspomnianym gwardyanie O. Bronisławie Lewandowskim, o jego zmakomitych kazaniach, o jego życiu ascetycznem, o ściśle zachowanej przez niego w klasztorze regule zakonnej, mile dotąd i w mieście wspominają. Tu także mieszkał po powrocie z Warszawy nieodżałowanej pamięci X. Dunajewski, później Kardynał. Jako tercyarz kapucyński zaszczycał Kapucynów swą łaską pasterską i często później zostawszy biskupem odwiedzał ten klasztor. Zda się, jeszcze go widzim pamięcią w kościele celebrującego, w zakrystyi mo-