Strona:PL Edward Nowakowski-Mowa żałobna przy odsłonięciu pomnika grobowego dla św. p. Dra Władysława Krajewskiego w kościele krakowskim OO. Kapucynów.djvu/5

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

dziej i nadewszystko, gdy zważymy na wielkie religijne znaczenie pomników i napisów grobowych w kościołach.
Kiedy pierwsi Chrześcijanie przez przeszło trzysta lat, ponosząc okrutne prześladowanie, ze swoją pobożnością przed krwiożerczymi tyranami, kryć się pod ziemię w katakumbach musieli, tamże w tych katakumbach i po śmierci pragnęli być pogrzebani i sami najbardziej starali się o to, żeby ich imiona na tablicach tam były wyryte, i to nietylko bogatsi, nietylko ci co mieli jakieś większe na świecie znaczenie, lecz wszyscy zgoła, nawet najubożsi, nawet najniżsi; chociaż naprawdę w owym czasie, największem znaczeniem było, być chrześcijaninem.
Lecz dlaczegóż koniecznie pragnęli, żeby ich imiona tam w katakumbach, były wpisane, wyryte?
Katakumby, były to wówczas podziemne kościoły, a kościoły są jakby drugiem niebem na ziemi. Wyrycie więc imion w katakumbach, czyli w kościele, znaczyło jakoby zapowiedź wpisania tych imion i w niebie, o co nadewszystko starać się i z czego najbardziej cieszyć się i weselić Chrystus Pan zalecił, mówiąc: Weselcie się, że imiona wasze zapisane są w niebiesiech.
Kiedy zaś prześladowanie się skończyło, i wierni, nabożeństwo z katakumb, z podziemi, wraz z relikwijami i pomnikami grobowymi do kościołów przenieśli, jak przedtem w katakumbach, tak potem w kościołach, ciała wiernych zmarłych składali i stawiali z napisami ich imion pomniki, w tejże samej myśli, co przedtem w katakumbach.
I kościół ozdobiony tymi pomnikami, przez te pomniki świadczył o wyznawcach swoich wiernych, których przy sobie gromadził, a wykazanemi na tych pomnikach zasługami i czynami ich chwalebnymi, chlubił się przed światem, jak matka z objawu chwały dzieci swoich.