Strona:PL Edward Nowakowski-Mowa żałobna przy odsłonięciu pomnika grobowego dla św. p. Dra Władysława Krajewskiego w kościele krakowskim OO. Kapucynów.djvu/11

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

wielkiej idei — wolności! Dzielność, prawość, jaśniała z rozpromienionych oczu wszystkich. Jak wschodzące słońce rozprasza ciemności i nocne czychające na zdobycz drapieżne zwierzęta, przed światłem kryją się w norach swoich, tak powiew niebieski powstającej w imię Boże Polski, pozmiatał z oblicza ziemi ojczystej wszystko, co było jej hańbą i zakałą. Zda się samo powietrze wówczas tchnęło jakąś nadprzyrodzoną, ożywczą siłą. Serca wszystkich, w modlitwie, w uwielbieniu, w zachwyceniu wznosiły się do Boga; i każdy czuł nad sobą opiekę Boską i Boskie życiodawcze błogosławieństwo, każdy czuł się za niezwyciężonego i każdy spieszył wziąć najrychlej udział w sprawie narodowej. Jedność, ta jedność! o którą zawsze najtrudniej było w Polsce, łączyła teraz wszystkich rozbudzoną miłością Ojczyzny. Nawet tacy potomkowie możnowładzców i dumni z rodów swoich, jak Czartoryscy, Działyńscy, Sapiehy, Zamojscy, Tarnowscy, (Juliusz i Władysław) Bnińscy, Radziwiłły, Czapscy, Czetwertyńscy i inni, którym przedtem zdawało się, że z tytułu ich zamożności i znaczenia ich przodków, przewodzić w narodzie, do nich wyłącznie z prawa należy, z egoistycznej zarozumiałości swojej, szlachetnie dla Ojczyzny czyniąc ofiarę, stanęli pod sztandarem Rządu Narodowego, słuchając i sumiennie spełniając tegoż Rządu Narodowego rozkazy. Takiej powagi, takiej władzy i takiego znaczenia i tak powszechnego posłuszeństwa, jakie na razie zdobył był sobie Rząd Narodowy, od wieków w Polsce nie znano.
Świętobliwy Pius IX błogosławił Polsce. I całe duchowieństwo z wiekopomnym Arcybiskupem Fijałkowskim na czele, stanęło w jedności z narodem, i pierwszy raz od rozbioru Polski przemówiło głosem apostołów — bez poniżenia jak dotąd wysokiej godności swojej.