Może urocznej tej Arjanki postać
Wyżeniesz z myśli... Pokusy ukróci
Ostrość pokutna... wina twa nie mała!...
Oto ci niosę respons Prowincjała.
Chciałem cię zwolnić niebaczny młodzianku,
Z twych pierwszych w naszym zakonie ślubowań,
Wżdy rokosz w duszy nosisz bezustanku,
Dość nam kacerskich, Boże odpuść, knowań!
Alić Prowincjał radzi, by w zaranku
Złamać twą hardość. Dołóż usiłowań,
A może jeszcze święty promień łaski
Zdoła odegnać djabelskie potrzaski!...
Masz na pokucie w innym trwać klasztorze,
Brat cię zakonny dziś z Wilna wywiedzie;
Twą samowolę rozważaj w pokorze,
Bóg cię ramieniem swojem wesprze w biedzie,
Biczuj swe ciało — łzami skrapiaj łoże,
Byś nie był liczon w odstępców czeredzie!
Niech Imie Pańskie wielbią twoje wargi,
Boć ci dał bystrość, dał wymowę Skargi![1]
Szółkowski zabit — tyś salwował córkę
Onego zbója heretyckiej wiary,
Lepiej by takoż zdeptano jaszczurkę,
Co snać rzuciła na twe serce czary!...
Zbierz twoje księgi, wdziej kaptur i burkę,
Pójdziem kryjomkiem, gdy spadnie mrok szary,
A za rok habit przywdziejesz, Kaźmierzu,
Będziesz rycerzem bożym w tym pancerzu.”
— Gdzie ona?... wołam, bo w myślach wyryta
Jej postać cudna, jej płomienne oczy.
- ↑ W kolegjum wileńskiem zaprowadzone były certamina sobotnie i utarczki dysputatorów z kontrowersistami oraz czytanie ksiąg teologicznych dla zwalczania błędów heretyckich. W dysputach tych celował Łyszczyński, co mu dało pochop do zagłębienia się w kwestje abstrakcyjne.