Padło wyroku w sejmie[1] twarde słowo,
Choć za mną szlachta brzeska murem stoi,
Zal potępienia tę ciszę grobową
Krzywoprzysięstwem zamącać przystoi?...
Lecz stolnik Brzosko radość Kainową
Uczuł w swej piersi. Wszak się coś okroi!...[2]
Przysiągł delator przed ludźmi i Bogiem,
Żem jest złoczyńcą — żem ja niebios wrogiem.[3]
O czemuż cześci bronić mi nie dano!...
Czemu się pastwią nademną bezkarnie.
Obelgi chłostą duszę mą szarpano,
Coż mi, że mienie wróg czelny zagarnie,
Przecz mi po kropli gorycz w piersi lano?...
Jakoż mi zdzierżyć te ducha męczarnie?...
Padł grom: „Recedat miserante morte,[4]
Boć się w djabelską zaciągnął kohortę“!...
Podłości ludzkiej, Chryste, niema miary!...
Żyć pośród onych obłudnych — sromota.
Próżnom się z fałszem chciał imać za bary,
Pustym dziś dźwiękiem szczerości prostota,
Jeno dla chwalby — dla zysków tłum szary
Wzdyma się — puszy — nigdy nie syt złota
I nikt nie pomni, że przed Twem obliczem
Mocarz i nędzasz zarówno są — niczem.
Spojrzyj Ty, Chryste! Nad polską ziemicą
Łzę Twoją czystą uroń tu nad nami,
- ↑ Sejm ten w Warszawie rozpoczęty 17 grudnia 1688 r., prócz okrutnego sądu nad Łyszczyńskim nic w sprawach kraju nie uradził i zerwany został 31 marca 1689 r. nazajutrz po wykonaniu wyroku.
- ↑ Delator według prawa otrzymywał połowę majątku oskarżonego.
- ↑ Stolnik Brzoska i przekupieni przez niego świadkowie, zwani potem szyderczo „gwardją stolnika”, wykonali przysięgę na żądanie króla, który chciał sprawę przewlec, aż do otrzymania decyzji Rzymu, co mu się nie udało.
- ↑ Z mowy sejmowej Rafała Leszczyńskiego, wojewody poznańskiego, nastającego usilnie, aby Łyszczyński był śmiercią karany.