Przejdź do zawartości

Strona:PL Dzierżkówna - Potępiony. Fragment historyczny z końca XVII stulecia - Echo Literacko-Artystyczne z. 5, r. 2 (maj 1913).pdf/12

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.

Że się jej hańbę mem imieniem starło!...
A kiedym tulił marmurowe ciało,
Raczej bym wolał widzieć ją umarłą,
Niźli tym smętkiem wiecznym oszalałą.
Kleszczem się czucie ono w sercę wżarło,
Że mi skalano tę liliję białą!...
Przecz mi nie dana Samsonowa siła,
Aby w perzynę zetrzeć Radziwiłła?...

Przecz mi nie dano w mem cierpieniu srogiem
Stać się narzędziem bożej pomsty krwawem?...
Przecz mi nie dano rozprawić się z wrogiem
I oko w oko stanąć z Bogusławem?...
Oto się kajam przed Tobą, przed Bogiem,
Żem gardził dumnie Twem mściciela prawem,
Chełpliwiem ganił Twój spokój wieczysty,
Sam rad się zmienić w pomsty miecz ognisty!

Świat mi ten cały stał się cmentarzyskiem,
Gdzie sprawiedliwość dawno pogrzebiono,
Gdzie błyski prawdy jeno mdłem zjawiskiem,
Nienawiść wściekła wciąż łuną czerwoną
Pełza nad bratniej zgody rumowiskiem,
Którąś chciał, Chryste, żagwić ludzkie łono,
I wciąż się krwawi w mojej duszy blizna,
Że, jak ja, w męce nurza się — Ojczyzna!


                    

Mijały lata. — W burzliwym odmęcie
Wśród intryg — swarów, w zdradne trzęsawiska
Wiodła zaciętość. — Każde przesięwzięcie
Dawało pochop, by czynić igrzyska
Z sejmów i sądów. Tkwiło w tem zaklęcie
Magnackiej dumy. Pośród targowiska
Niecnej frymarki hasłem stanowiono,
Że gwałt „źrenicy wolności“ obroną!