Strona:PL Dzieła Cyprjana Norwida (Pini).djvu/217

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


241. DO PUBLICYSTÓW MOSKWY.


1.

Wy głosicie Słowian potęgę,
O Rosjanie, już biorący w dłoń
Dziejów ludzkich poważną księgę,
Jak tabuna grzywę... wy... na koń!


2.

Wy śpiewacie, że słowiańską łzą
Wzgardził Lach dla Niemca... ależ wy
Z Petters-Bürgiem holenderskim[1] — co?
Lane z bronzu, nie hirkańskie[2] lwy!


3.

Ile czci wy i ludzkiej sprawy
Uczestniki, nie puszcz tumany,
Tyle naszłe z mgieł Skandynawy,
Tyle nie Ruś wy, wy — Germany!


4.

Duża kolonja holenderska,
Której się oryginalność śni
Zdołu w meszty ubrana z perska,
Niemców — mózg, pot — Słowian, misja — krwi.


5.

Dzień zabłyśnie, gdy ostatni miecz
Pęknie, walcząc z wami zajadle:
W stali jego, jako w zwierciadle,
Zobaczywszy się...
...runiecie wstecz.
Pisałem oktobra 1868 w Paryżu.



242. TEOFILOWI[3].
NA OSTATNIE CZTERY WIERSZE — ODPOWIEDŹ.


Ty możesz śpiewać, na progu oparty,
Gdy mnie zaledwo tyle rymu stało,
Bym czcił, co w jasne niebo uleciało —
Gdy mnie zaledwo tyle stało rymu,
Bym do Nazaret tęsknił lub do Rzymu,
A zatrzymywał się u boku... Marty!...[4]

Ustawnie niosą wody bystre zdroje,
Dzban napełniając lub szczerbiąc mu wargi,
Gdy ja rymuję na skargi i skargi,
Gdy ja raz po raz czysty papier zagnę,
Usta pochylę i zawołam: «Pragnę!»,
Aż wzruszy anioł sadzawkę Syloë[5].

Niepoetyczna to rzecz i powszedna
Jako niewdzięczność albo jak szczerota,
Która wie, że dziś epoka nie złota —
Między Syjonem a górą Kalwarją
Pojrzawszy w niebo, wołać umiem «Marjo!»

I pomnę, że jest w niebiesiech — i jedna.



243. CO JEJ POWIEDZIEĆ?[6]


1.

Co jej powiedzieć?... Ach, co się podoba
Bez rozmawiania sposobu;
Coś z prawd ogólnych: naprzykład, że doba,
To całego obrót globu.


2.

Że świat obiega mil mnóstwo ogromne
Na jedno pulsu zadrżenie —
Bieguny osi skrzypią wiekopomne:
Czas niepokoi przestrzenie —


3.

Że rok, to całej wstrząśnienie przyrody,
Że pory roku nietylko
Są zamarzaniem i tajeniem wody
I że bicie serca... chwilką!


4.

To jej powiedzieć... i przejść do pogody,
Gdzie jest zimniej, gdzie goręcej,
I dodać, jakie są na ten rok mody...
I nic nie powiedzieć więcej.
1868.



  1. Petersburg miał się początkowo nazywać po holendersku «Pieterburg».
  2. Hirkanja, obejmująca południowe wybrzeże morza Kaspijskiego, dziś należąca do Persji; mieszkańcy jej słynęli u starożytnych z dzikości.
  3. — T. Lenartowiczowi.
  4. aluzja do biblijnego podania o Marji i Marcie.
  5. sadzawka Siloe, której ewangelja św. Jana (IX, 7) przypisuje moc uzdrawiającą.
  6. Wiersz, wpisany przez poetę do pamiętnika Zofji Węgierskiej z powodu rozmowy o pewnej damie.