Strona:PL Dumas - Kobieta o aksamitnym naszyjniku.pdf/15

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


szedł również, ale nie był już tym samym. Przepowiednia starego żołnierza ochłodziła go jak zimna kąpiel, a złoto przepełniające jego kieszenie, ciążyło mu. Zdawało mu się, że dźwiga ciężar swych nieprawości.
Werner czekał go radosny. Obaj wrócili razem do mieszkania Hoffmana, jeden śmiejąc się, tańcząc, śpiewając, drugi zamyślony, prawie ponury. Obaj weszli postanowili wyjechać nazajutrz wieczorem do Francji. Pożegnali się uściskiem.
Hoffman pozostawszy sam, obrachował złoto. Miał pięć tysięcy talarów, około dwudziestu trzech tysięcy franków.
Namyślał się długo nad jakiemś postanowieniem. Podczas tego namyślania przy świetle lampy miedzianej, rozjaśniającej pokój, twarz jego była blada, czoło zwilżone potem.
Na każdy szelest koło siebie, choćby tak nieznaczny jak szum skrzydeł muszki, Hoffman drgał, obracał się, i patrzył dokoła z przestrachem wieszcza z Fausta, i zdawało mu się, że widzi na progu drzwi gryzącego szczura, a we framudze okiennej czarnego kundla.
Nareszcie zdecydował się.
Odsunął tysiąc talarów, które uważał za nieodzownie potrzebne na podróż, pozostałe cztery tysiące opakował; następnie na paczce, lakiem przylepił kartkę z napisem:
„Do wielmożnego pana burmistrza miasta Królewsca, dla rozdzielenia pomiędzy najuboższe rodziny w mieście“.
Potem, rad ze zwycięstwa odniesionego nad samym sobą, odświeżony tem co uczynił, rozebrał się, położył, i spał jednym ciągiem do godziny siódmej nazajutrz.
Po zbudzeniu, spojrzał najsamprzód na tysiąc talarów widzialne i cztery tysiące zapieczętowane. Zdawało mu się, że to był sen.
Widok przedmiotów upewnił go o rzeczywistości tego, co mu się wydarzyła wczoraj.
Ale co było nadewszystko rzeczywistością dla Hoffmana, choć w nieobecności przypominającego mu ją — to przepowiednia starego oficera.
Bez żadnego też żalu ubrał się jak zazwyczaj i wziąwwszy cztery tysiące talarów pachę, sam zaniósł je na dyliżans królewiecki, zamknąwszy poprzednio pozostały tysiąc na klucz w szufladzie.
Potem, ponieważ obaj przyjaciele mieli razem tegoż