Strona:PL Doyle - Tragedja Koroska.pdf/96

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Murzyn pokazał wielkie białe zęby, słysząc, że powtarzają jego słowa i rzekł znowu: — „Aiwa[1] Tippy Tilly, bimbaszi Mortimer — Bum“.
„Do kaduka, mam go!“ — krzyknął Belmont — „to ma być po angielsku. Tippy Tilly znaczy „Egiptian Artillery“. Służył w artylerji egipskiej pod bim-baszą Mortimerem. Kiedy rozbito Hiksa Paszę, dostał się do niewoli i, żeby uratować życie, został derwiszem. Czy nie?“
Pułkownik powiedział parę słów po arabsku i dostał odpowiedź, ale w tej samej chwili nadjechali dwaj arabowie, murzyn popędził wielbłąda i oddalił się.
„Odgadł pan“ — odezwał się pułkownik. — „Ten człowiek jest nam przyjazny i wolałby bić się za kedywa niż za kalifa. Wiem, że nic dla nas zrobić nie może, ale bywałem w gorszych opałach i zawsze wychodziłem cało. Zresztą jesteśmy dotąd w sferze, gdzie może nas doścignąć pogoń i będziemy jeszcze przez czterdzieści osiem godzin“.
Belmont zaczął obliczać po swojemu, wolno i z rozwagą.
„Na skale byliśmy około dwunastej. Zaczną się o nas niepokoić na statku, o ile nie wrócimy do drugiej“.

„Tak“ — przerwał pułkownik — „miała to być nasza pora śniadaniowa. Przypominam

  1. Aiwa — przekręcone angielskie: I was = byłem.