Strona:PL Diderot - To nie bajka.pdf/6

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


zaliczonych dziś do klejnotów francuskiego piśmiennictwa.

Z utworów tych — jak to już zaznaczyłem na innem miejscu — żaden nie ukazał się drukiem za życia autora; przyczyną tego były, w części, obawy pisarza, aby, zwracając na siebie uwagę rządzących kół we Francyi, nie ściągnąć represyi na Encyklopedyę; częścią niedbała beztroska z jaką odnosił się do tych drobiazgów, stanowiących dziś najżywotniejszą jego legitymacyę wobec potomności. I tak, nawet większe utwory Diderota, jak Kubuś fatalista i jego pan, jak Bratanek mistrza Rameau, błąkały się w odpisach po Europie przechodząc najosobliwsze koleje, zanim wreszcie ukazały się w druku[1]; tem bardziej i te drobiazgi, które, w formie nawet, zachowały nawpół prywatną cechę. Jedne z nich to opowiadania,

  1. Jeszcze w bieżącym roku, pojawiła się w dzienniku Le Temps (z 30 marca) wiadomość o niedrukowanym dotąd dyalogu filozoficznym Diderota, który, po śmierci filozofa, wraz z innymi jego papierami, złożono w petersburskim Ermitażu. Jestto rozmowa Diderota z opatem Barthelemym, autorem Podróży młodego Anacharsisa, na temat Boga, duszy, życia zagrobowego, etc., interesująca tem, iż pisarz bezpośrednio wyraża w niej swoje poglądy. Utwór kończy się tem znamiennem wyznaniem wiary filozofa: „Praca, tak, to los nasz i rola na ziemi. Rozniecać światło i dobro, ulepszać i pomnażać otrzymane dziedzictwo, oto nasz obowiązek. Dodam: czynić jak najwięcej dobrego, usuwać, o ile możemy cierpienie od współżyjących. Dobroć i praca, oto moje dwa artykuły wiary. Reszta... Reszta — to znaczy Bóg, dusza i życie przyszłe... Ani w to wierzę, ani nie wierzę... Usuwam te kwestye, trzymam się życia obecnego, i uważam, ze Spinozą, wszystkie rozmyślania nad rzeczami nadprzyrodzonemi i pośmiertnemi za nieużyteczne, daremne i przygniatające“.