Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/578

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


cił się w ogień; tamże roztopiwszy się, natychmiast zniszczał.
Tak małżeństwo każde nie bywa trwałe, gdy nie jest równe.

Fabuły Ezopowe.
3. Wosk i cegła.

Wosk hartu zazdrościł cegle,
A słyszał, że nabywa go przez wzdęte węgle;
Przeto ochoczy
Do ognia wskoczy:
Jak sięż mu uda?
Ot, marnieje, bo nie wiedział, duda,
Że, co jednemu na dobro wychodzi,
Częstokroć drugiemu szkodzi.

A. Ławrynowicz.
XVI. Bajka o żonie i mężu.
1. Miłości tylko jej do śmierci.
Biernat z Lublina
2. O niewieście, męża żałującej.

Niewiasta jedna, bardzo męża miłując, gdy się był rozniemógł, żałowała niewymownie, a chcąc większą przyjaźń ku mężowi ukazać, prosiła Śmierci, aby ją pierwej z Świata wzięła. A gdy to mówiła, ujźrzała Śmierć straszną, a ona wchodzi we drzwi, pytając, ktoby jej wzywał. Rzekła niewiasta, ukazawszy na męża: „Oto tam w kącie; na pościeli leży?“.