Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/253

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Azaliby sie k niej przyznał.
Ale on i śrebną wzgardził,
O żelazną Boga prosił.
Bóg za tą jego prostotą        15
Dni mu śrebną i też złotą.
Drudzy, gdy to usłyszeli,
Swe siekiery, które mieli,
Chcąc do rzeki upuszczali,
Aby Boga omatali.        20
Bóg ich szaleństwa wskusić chciał,
Siekierę złotą ukazał
Oni, iż sie k niej chylili,
Przeto i swe potracili.
Wysłuchawać Bóg kożdego,        25
Kto prosi z serca prawego,
A jako łaskaw dobremu,
Tako też przeciwien złemu.

Rimicius: D (185) De lignatore quodam. [H 308 Ξυλεόμενος ϰαὶ Ἐρμῆς; 308b Ἄλλως].St (254) De lignatore quodam. C (176) Haynẏ a bůh Merkuryus. — Fe (77) O chłopie, drwa rąbiącym. — Błażewski 90 Jednym szydła golą, drugim brzytwy nie chcą. O chlopie z Merkuryuszem. — Jakubowski 61 Drew łupacz i Merkury (L V, 1 Le bucheron et Mercure). — Kniaźnin III, 10 Kmieć i Merkury.

73. Źle często pany przemięniać.

Osieł u ogrodnika był,
Gdzie wiele jadł, mało robił,
A iżby sobie polepszył,
O przemianę Boga prosił.
Bóg osła w prośbie wysłuchał:        5
Do garncarza go w służbę dał,