Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/168

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


„Przetoć trzeba długo myślić,
„A niedbale nic nie czynić.
„W tej radzie nigdy nie bywaj,
„Ani złego radzce wzywaj.        2610
„A któregoby cnym nie znał,
„Aby go nie naśladował!
„Goście rad przyjmuj do domu,
„Nie staw sie przykrym nikomu:
„Radzić ludzie oddawają,        2615
„Po kim tę cnotę poznają!
„Jeśli wnętrzną masz niecnotę,
„Miejże w postawie ochotę;
„Tym on wrzód łatwie uzdrowisz,
„Kiedy z kożdym miernie mówisz!        2620
„Tego mniemaj za szczesnego,
„Kto ma przyjaciela wiernego:
„Tamci wszystka dobra miara.
„Gdzie sie złączy dwoja wiara!
„Nic sie tak nie może taić,        2625
„Czegoby czas nie mógł odkryć;
„Słuszeć tedy dobrze działać,
„Po innych swój żywot karać“!
Tak Ezop Enusa uczył,
A zatym go więc opuścił;        2630
On też wszego pilnie słuchał,
Uczynku swego barzo żałował.
A tak gdy sobie rozmyślił,
Iże tak niecnie uczynił,
Sumnienie jego zmazane,        2635
Przywiodło ji w rozpaczanie.
Na wysoką wieżę wstąpił