Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/155

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Którzyby słuchać nie chcieli.
I jużby to był uczynił,
Aże się poseł sprzeciwił,
Jen królowi tako radził,
Aby się prozno nie trudził:        2200
„Darmoć, sie o Sam pokuszać;
„Nie będziesz go mógł otrzymać,
„Póki oni Ezopa mają,
„W którego radę dufają;
„Aleć ja tobie śmiem radzić:        2205
„Chciałliby ich rychło dobyć,
„Proś ich, być to udziałali,
„Ezopa k tubie posłali.
„Obiecując im zwoleństwo
„I po ziemiach ine państwo:        2210
„Bo, gdyby Ezopa dostał,
„Jużby je po swej woli miał“.
Król hnet z poradzenia tego
Posłał k Samom posła swego,
Który, jak skoro przyjechał,        2215
W radzie poselstwo powiadał;
A zwłaszcza pospólstwu radził,
Aby Ezop z nimi posłan był,
Bo przez człowieka jednego,
Mieliby wiele dobrego.        2220
Ezop tej radzie zrozumiał,
Wszakoż jechać nie odmawiał,
Rzekąc: „Roztropnie działajcie,
„A tej baśni posłuchajcie!
„Społem gdy źwierzęta mieszkały,        2225
„Więc sie jedny drugich bały;
„Wilcy ten pokój złomili,